🐏 Park Ciemnego Nieba Góry Izerskie

Razem z osadą Orle należą do tzw. Rezerwatu Ciemności. Izerski park ciemnego nieba, bo tak nazywa się ten obszar, ma na celu popularyzację nocnego nieba i wspieranie rozwoju ruchu turystycznego. W jasne noce widać tu gołym okiem blisko 1000 gwiazd, przy czym w dużych miastach jest to zaledwie 20. Widok nocnego nieba zapiera dech w piersi.
Izerskie niebo (źródło: IPCN)O Izerskim Parku Ciemnego Nieba w naszym magazynie turystycznym piszemy często i dużo. Zapraszamy na imprezy, donosimy o faktach, relacjonujemy wydarzenia. Dlaczego? Bo to niezwykłe przedsięwzięcie, które niesie ze sobą wiele szans świeżego i zupełnie nowatorskiego spojrzenia na środowisko naturalne, góry i turystykę. Nadszedł czas, kiedy Izerski Park Ciemnego Nieba wyrasta z wieku dziecięcego... Historia każdego przedsięwzięcia jest zawsze splotem działań, postaw, przedsięwzięć. Za nimi zawsze stoją ludzie. Tak też można streścić historię Izerskiego Parku Ciemnego Nieba. Jak doszło do powstania w Górach Izerskich obszaru chroniącego ciemność - zjawisko ulotne i skutecznie zagłuszane przez współczesną cywilizację? Musimy się cofnąć w czasie do połowy minionej dekady. Wówczas wrocławscy astronomowie skupieni wokół Instytutu Astronomicznego Uniwersytetu Wrocławskiego odkryli Góry Izerskie jako dobre miejsce do obserwacji astronomicznych. Zaczęli przyjeżdżać do Stacji Turystycznej Orle, gdzie organizowali doroczne Ogólnopolskie Spotkania Astronomiczne i Szkolne Warsztaty Astronomiczne. Podczas pobytów zaobserwowali, że Góry Izerskie mają specyficzną właściwość. Choć leżą w samym środku Europy, otoczone licznymi osiedlami ludzkimi, które mocno świecą w niebo - wewnątrz masywu jest wyjątkowo ciemno. A ciemność dla astronomów, obok dużej przejrzystości powietrza, jest jednym z podstawowych warunków do prowadzenia obserwacji. Nieobce astronomom zagadnienie zanieczyszczenia światłem, zaczęli zgłębiać w kontekście ochrony. Nawiązali kontakty z czeskimi astronomami skupionymi wokół Klubu Astronomów Liberecka i rozpoczęli szereg działań, aby izerską ciemność zagospodarować. Astronomiczny Dzień w IPCN na Stogu Izerskim (źródło: IPCN)Po co? Nie tylko dla własnej wygody, by mieć gdzie obserwować gwiazdy. Również dla turystów, mieszczuchów, dla edukacji młodzieży. Aby rozpropagować Góry Izerskie jako przyjazne miejsce dla astronomii obmyślili szereg inicjatyw. Poczynając od spotkań i konferencji zapoznających nie-astronomów z zagadnieniem zanieczyszczenia światłem, poprzez mniejsze instalacje, jak Zegar Słoneczny na Orlu, zwany czasem humorystycznie Nowym Orlojem (w nawiązaniu do praskiego zegara na wieży ratuszowej), aż po duże atrakcje turystyczne jak Ścieżka Edukacyjna - Model Układu Planetarnego wzdłuż Drogi Izerskiej. Małe i większe posunięcia doprowadziły w 2009 r. do kroku milowego. Symbolicznego w swym wymiarze, choć wcale nie wymagającego wielkich nakładów finansowych, zadętych projektów i hucznej oprawy. Otóż 4 listopada 2009 r. w Osadzie Jizerka, w gościnnych progach restauracji Pyramida, został powołany obszar ochrony ciemności izerskiej - Izerski Park Ciemnego Nieba. Jego główne cele to informowanie społeczeństwa Rep. Czeskiej, Rzecz. Polski, Europy i świata, w tym społeczność naukową o dobrze zachowanym na obszarze dolin Jizerki i Izery, nocnym środowisku naturalnym. Izerski Park Ciemnego Nieba poprzez edukację i popularyzację astronomii - naukowej i amatorskiej, w nienachalny i nieograniczający funkcjonowania tradycyjnej turystyki sposób, ochrania nocne środowisko naturalne. Za powołaniem IPCN stanęły poważne instytucje: Instytut Astronomiczny Uniwersytetu Wrocławskiego, Astronomický ústav AV ČR, Nadleśnictwo Świeradów, Nadleśnictwo Szklarska Poręba, Agentura ochrany přírody a krajiny ČR - Správa CHKO Jizerské hory, Lesy ČR, krajské ředitelství Liberec. Teleskopy do obserwacji nieba zakupione w ramach projektu WYGASZ (źródło: IPCN)Od 2009 r. w Izerskim Parku Ciemnego Nieba do finału udało się doprowadzić wiele pozytywnych przedsięwzięć. Przede wszystkim nieprzerwanie organizowane są Szkolne Warsztaty Astronomiczne - kolejne roczniki uczniów poznają tajniki Kosmosu, otrzymują interesującą wiedzę w możliwe najciekawszy sposób - w przepięknych plenerach, w turystycznej atmosferze. Kontynuowane są doroczne Ogólnopolskie Spotkania Astronomiczne. Jednak najbardziej wartościowe dla szerokiej społeczności są Astronomiczne Dni w IPCN - czyli spotkania z astronomami i ich przyrządami obserwacyjnymi, podczas których każdy turysta izerski może zajrzeć głęboko w niebo i zobaczyć niesamowite bogactwo Kosmosu. W tym roku odbyła się już 10. edycja Astronomicznego Dnia. Wiosenna w Czechach - jesienna w Polsce, impreza przyciąga z roku na rok większe grupy turystów. Model Układu Planetarnego cieszy się wielkim powodzeniem, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży. Ale tak naprawdę każdemu, kto chce choć odrobinę zrozumieć nieskończoność Przestrzeni - przyda się spacer wzdłuż Izerskiej Drogi, przy której w skali 1:1 000 000 000 rozstawione są kamienie z symbolami planet i planetek krążących wokół Słońca. Fotografia wykonana sprzętem w pracowni WYGASZa (źródło: IPCN)Największym sukcesem istnienia IPCN jest projekt WYGASZ. Sfinansowany przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach programu ŚCIEŻKI KOPERNIKA, pozwolił na stworzenie pracowni dydaktycznej wyposażonej w teleskopy do obserwacji astronomicznych, komputery, sprzęt fotograficzny i inne instrumenty niezbędne do prowadzenia obserwacji astronomicznych. W pewnym sensie można powiedzieć, że to małe obserwatorium astronomiczno-przyrodnicze. W ramach projektu WYGASZ kilkudziesięciu nauczycieli zostało przeszkolonych w ramach prowadzenia obserwacji astronomicznych i pomiarów jasności nieba. Pedagodzy wyniesioną w sercu Gór Izerskich wiedzę zawieźli do swych szkół, w których będą mogli ją przekazywać młodzieży. Pracownia, zlokalizowana w dawnym budynku huty Karsthal, w osadzie Orle, to zaczyn naukowej przyszłości Gór Izerskich. Historia najnowsza astronomicznego oblicza Gór Izerskich jest znacznie bogatsza niż zaprezentowałem w powyższym krótkim zarysie. Ale od przeszłych sukcesów ważniejsza jest przyszłość. O niej właśnie będziemy dyskutować podczas V rocznicy powołania Izerskiego Parku Ciemnego Nieba. Spotkamy się w miejscu, w którym Park się narodził - w Jizerce. Przed IPCN nowe wyzwania na kolejne 5 lat. Arkadiusz Lipin
Góry Izerskie – Diabelski Kanion. 13 sierpnia, 2021 • Lucky mtb. Ostatni dzień mojej rowerowej eskapady pod znakiem #MTBkamper wita mnie słońcem, bezchmurnym niebem, a co najważniejsze ciepłem. Po wcześniejszych ( Karkonosze, Izery) zimnych i deszczowych dniach, wreszcie moja garderoba adekwatna jest do warunków atmosferycznych. Zrobiliśmy kiedyś potężne zestawienie sudeckie, ale od tego czasu wiele się zmieniło i mamy Wam coś do przekazania. Góry Izerskie są na czasie. Nie dlatego, że my tak mówimy, tylko dlatego, że sprowadziło się tam kilkadziesiąt osób, które ratują stare siedliska, tworzą kolonie artystyczne, restauracje w stodołach, eko targi i zapraszają do siebie. Ta alternatywa sama nazywa siebie "Izerbejdżanem" i przysięgamy, że coś w tym jest. Jeśli chcecie wiedzieć, co się tam dzieje, serdecznie i szczerze polecamy zapoznać się z działalnością Atelier Wolimierz, Stacji Wolimierz, Stacji Stodoła, targu Perski Izerski i wielu innych miejsc i tematów, o których opowiedzą Wam gospodarze z Izerów, jeśli tylko zapytacie. O tym, że w Górach Izerskich jest jeden z dwóch polskich Parków Ciemnego Nieba (drugi znajduje się w Bieszczadach) i to właśnie tam mieszkańcy miast mogą pokazać dzieciom jak wygląda Droga Mleczna chyba nie musimy opowiadać. Ani tego, że to centrum sportowe dla narciarzy biegowych, bo to się po prostu wie. My służymy adresami, które pomogą Wam ten teren musicie wiedzieć przed przyjazdem? Góry Izerskie to w zasadzie okolice Świeradowa Zdroju, Szklarskiej Poręby, Mirska, Lubomierza i Jakuszyc. Zimą warto tu wpaść na biegówki - Jakuszyce są biegówkową stolicą Polski. Gospodarze powiedzieli nam w tajemnicy, że w celach biegowkowych warto przekroczyć granicę z Czechami. Cele zjazdowe zrealizujecie w Szklarskiej i Świeradowie (kolej gondolowa). Jeśli lubicie warsztaty albo podróżujecie z dzieciakami: koniecznie podskoczcie do Manufaktury Bolesławiec. Pomalujecie własne naczynia, które dla Was wypalą i wyślą potem pod podany adres. Kolejny adres warsztatowy to Huta Szkła Julia. Można tu wziąć udział w warsztatach grawerowania szkła, które gorąco polecamy. Tak jak zakupy - nie mieliśmy pojęcia, że w Polsce robi się tak designerskie szkło. W obu przypadkach weźmiecie udział w zwiedzaniu manufaktur. Jakie wioski powinniście odwiedzić? Kopaniec - bo odbywa się tu Perski Izerski, targ lokalnych produktów. Wolimierz - w dawnej stacji kolejowej jest siedziba Teatru Klinika Lalek z Wrocławia i odbywa się festiwal Stacja Wolimierz Targ w Siedlęcinie - na pewno traficie na tę informację w naszych profilach. Niestety targ przeniósł się spod zabytkowej wieży w Siedlęcinie do Jeleniej Góry, ale jeśli szukacie dobrych produktów, to warto się tam wybrać. Pilchowice - bo jest tam Zapora Pilchowicka (ma rozmiary Titanica, a jej budowa zakończyła się w tym samym roku) i słynny most, który miał być wysadzony przez ekipę filmową kolejnej części “Mission Impossible”. Most zostanie wysadzony, ale tylko komputerowo. Poniżej nasze wybrane noclegi z Gór Izerskich i okolic. Zapraszamy w imieniu Gospodarzy. Wiemy co powiecie. Że to po prostu apartamenty. No i własnie tu się pomylicie w osądzie. My rzeczywiście na Slowhopie staramy się nie pokazywać apartamentów w górach. Polacy mają wyczucie smaku, więc pięknych apartamentów na wynajem jest teraz tyle, że dawno przestały nas interesować. Ale Ski&Sun to zupełnie co innego. Po pierwsze: znajdują się na samym szczycie Stogu Izerskiego, we wnętrzach stacji narciarskiej. Jeśli kiedykolwiek nosiliście narty, kaski i kijki sobie i dzieciom i to wszystko w narciarskich butach i zimowych ciuchach - docenicie. Po drugie - z każdego pokoju jest czadowy widok na góry. Po trzecie - nie trzeba gotować, bo pizzę można machnąć na dolnej, a coś bardziej wymyślnego na górnej stacji kolejki gondolowej. No i czwarta rzecz, bardzo dla nas ważna - wiedzą tu sporo o ekologii. „Miejsce, w którym można odetchnąć pełną piersią - dosłownie i w przenośni - a zwykłe spoglądanie przez okno może zmienić się w ciekawą rozrywkę. Ostatecznie nie codziennie mamy możliwość leżeć w łóżku z lampką wina, jednocześnie obserwując cień chmur, przesuwających się po górach i dolinach. Do tego zupełnie przyzwoite śniadania, kawa, herbata i woda dostępne całą dobę, podwieczorek w postaci sezonowego ciasta, nieograniczony dostęp do kolejki gondolowej, coś do poczytania czy pooglądania na wypadek deszczu oraz oczywiście spinająca wszystko w całość znakomita obsługa - i jesteśmy w raju. Miejsce magiczne, do którego chciałam wrócić od razu po wyjeździe.” Zdaniem Slowhopa: Od razu powiemy, że tanio nie jest. Ale jest dobrze. Cena zawiera śniadanie oraz nielimitowany dostęp do kolei gondolowej, czyli zimą skipass dzień + noc. Ale tu nie przyjedziecie ze zwierzakiem. Super miejsce na lato - Izery słyną z naturalnych tras rowerowych - single tracków. Matko, ile mu się o tych Kwieci napisaliśmy! Ale my to pal sześć, chłopaki z tego pensjonatu niedługo wyskoczą nam z lodówki, bo wszędzie się o nich pisze. Pięknie to wszystko zrobili i piękną nam zaserwowali opowieść o Warszawiakach, którzy wcale nie jadą na Warmię i Mazury, tylko o proszę - w Izery. Wnętrza piękne, miłość do domu i Izerów lekko ociera się o obsesję (ale pozytywną, żeby nie było), chęć do krzewienia tej miłości wśród Gości wyraźna, a do tego pomysłowe miejsca dla dzieci i różne czarodziejskie zakątki. Od razu Wam powiemy, że nasze dzieci łyknęły to miejsce z zachwytem dla wnętrz i jedzenia. Na śniadanie były gofry. „Wbrew naszym planom nie zwiedziliśmy gruntownie Dolnego Śląska, ponieważ wybraliśmy zbyt atrakcyjny pensjonat. Zamiast odwiedzać zamki, pałace i chodzić po górach - spędzaliśmy całe popołudnia w ogrodzie, w ukrytym placu zabaw, a w razie niepogody i chłodnych wieczorów w przestronnej i niezagraconej bawialni. Wygodne hamaki skłaniały nas do czytania, a nie wędrowania po (licznych) muzeach. Dodatkowo, wcale tego nie pragnąc, zakochaliśmy się w kaszy gryczanej i granoli, którą gospodarze z niej robią. Niemniej jednak polecamy :)” Zdaniem Slowhopa: No i hej - po wszystkie konkrety wysyłamy na profil Kwieci na Slowhopie, ale tak na szybko: fajne dla dzieci, można przyjechać z psem. To jest takie miejsce, że warto się jesienią zaczaić na śnieg, obserwować pogodę i jak tylko powiedzą, że sypnie, od razu rezerwować pobyt. Przede wszystkim dlatego, że Polana 114 znajduje się 10 minut od Swieradowa Zdroju, a tam nie tylko kolej gondolowa i narty zjazdowe, ale najlepsze w Polsce warunki do uprawiania narciarstwa biegowego. Gospodarze Polany, czyli Marysia i Wojtek, to super aktywni ludzie, więc można liczyć na pomoc w kwestii doradztwa sportowego. A na miejscu jest co robić. „Pięknie położona wieś z interesującą historią, stary dom z duszą, ciekawie urządzony przez Właścicieli. Wokół przestrzeń, pola, las i góry.. Polana 114 to miejsce, w którym można wspaniale odpocząć, z dala od typowego turystycznego kurortu, zjeść niespiesznie dobre śniadanko przygotowane przez Panią domu, wypić kawę patrząc w okno na ośnieżone pola, pospacerować z uroczym pieskiem, pozjeżdżać na sankach z górki. A jak ma się ochotę, pojechać do oddalonego o 10 km Świeradowa na narty. W przyjemnie zaaranżowanej przestrzeni kuchenno - wypoczynkowej, przygotować obiad i napić się wieczorem wina przy kominku. Ba, można nawet nastawić muzykę i potańczyć przy prawdziwej dyskotekowej kuli :) Wszystko, czego potrzebujemy, aby uznać wypoczynek za taki, jaki lubimy :)” Zdaniem Slowhopa: Na miejscu możliwość zamówienia śniadań, również wegetariańskich i można zabrać ze sobą zwierzaka. To miejsce nas zaskoczyło. I od razu powiemy, żeby nie było: to nie jest miejsce dla każdego. My poczuliśmy się świetnie w niemal 300-letniej starej kuźni, nocując w jedynym w tym domu apartamencie. Znajduje się on w izbie zrębowej, która jest w części mieszkalnej każdego domu przysłupowego. Tak się składa, że Dolny Śląsk pełen jest starych domów przysłupowych i odwiedzając Ptaśnik, mieliśmy okazję od środka zobaczyć jak taka architektura wygląda “w praniu”. O gospodarzach Ptaśnika moglibyśmy długo, bo to również jest opowieść fascynująca. Ale napiszemy to głośno i wyraźnie: jeśli oczekujecie od noclegu hotelowych luksusów, i że będą tu skakać wokół gościa jak w hotelu, to oznajmiamy - wybierzcie inne miejsce. Tu jest najlepsza kawa, jaką ostatnio piliśmy, wspaniałe opowieści, wszystkie niespodzianki związane z bardzo starym domem, nalewki od gospodarza, pieczony przez nich chleb i duch wolności, który skopie Wam tyłki, jeśli będziecie się domagać, że ma być tak jak to sobie wcześniej wymyśliliście. „Niesamowite miejsce i jeszcze bardziej niesamowici ludzie. Będąc tam czuliśmy się jakbyśmy odwiedzali starych znajomych, a nie przyjechali wynajmować miejscówkę u obcych ludzi. Atmosfera, jaką stworzyli Magda i Marek była nie do opisania. Sam dom też zapiera dech w piersiach. Gospodarze zadbali o każdy detal: firanki, talerze, filiżanki, a nawet ściereczka do naczyń i toster tworzą spójną całość. I jedzenie... PYCHOTA! Naprawdę polecamy!!!” Zdaniem Slowhopa:Tylko jedna izba dla 4 osób. Rodzinna atmosfera, ogród za domem, z domkiem na drzewie i dwoma psami. Można przyjechać z psem. Koniecznie warto wybrać się stąd do Wolimierza, gdzie znajduje się azyl artystów z Kliniki Lalek z Wrocławia. Miejsce dla otwartych umysłów. I znów Świeradów Zdrój. W ogóle fajny ten Świeradów, kolej gondolowa, single tracki i kilka przyjemnych slowhopów. A Dom Zdrojowy podczas lockdownu to perełka. A propo’s. Rosmarino to jest taki dom, w którym chcesz spędzić cały narodowy lockdown. Ma wszystko co trzeba, z zasadzie to taki drugi dom poza domem. Jest nawet projektor, można robić domowe kino. Co tam kino, jest siłownia, letnia kuchnia, szmer strumyka, adapter na winyle i w ogóle człowiek się zaczyna zastanawiać czy wracać do domu. „Serdecznie polecam wszystkim szukającym spokoju i relaksu. Piękne, absolutnie cudowne miejsce. Komfortowy, duży dom, z powodzeniem mieszczący 2 rodziny z dziećmi, świetnie wyposażony, pięknie urządzony, z duszą. Do tego przesympatyczny właściciel i jego cudowni rodzice, którzy pod nieobecność Pana Bartka pilnują, by gościom niczego nie zabrakło. Polecam serdecznie i jestem przekonana, że na pewno tam wrócę. Dziękujemy za goscinę :)” Zdaniem Slowhopa: Dom dla 9 osób, z dwoma piętrami. Można przyjechać z psem! No właśnie, a w przypadku takich miejsc jak Art Pension musimy wyraźnie zaznaczyć, że to jest koncepcja domu poza domem. Czyli będzie miło i cieplutko, ale jeśli jesteście fanami nowych miejsc i minimalistycznego designu - wybierzcie inne miejsce. Tu znajdziecie bardziej artystyczny klimat. Są łóżka z poprzedniej epoki, autentyczne malarstwo (żadne tam ikeowe wydruki), pyszne śniadania, no i przede wszystkin sami Gospodarze, którzy wiedzą wszystko o okolicy i potrafią o niej ciekawie opowiadać. „Dla mnie to mistrzostwo świata. Niewiele jest takich miejsc, które mają charakter nie ten nowy skandynawski, a taki gdzie jest pokazana historia, coś czego nie mamy na co dzień. Pokoje bardzo wygodne i dużo ciekawych drobiazgów, czysto. Pyszne śniadania, domowe konfitury, ciepłe danie nie tylko standardowe ale też trochę oryginalne. Właściciele stają na wysokości zadania. Na dużym terenie wokół domu domek letni z paleniskiem, tam spędzałem każdy wieczór w upajając się ciszą i świerszczami. Ogromnym plusem jest to, że dom nie leży przy głównej drodze nie ma tu samochodów jeżdżących przed domem. Bardzo polecam, ja przyjadę w większym składzie w najbliższym czasie ponownie.” Zdaniem Slowhopa: Całodzienne wyżywienie, można wynająć cały dom dla 18-20 osób i można zabrać zwierzaka. Dzikie Róże to zawsze była slowhopowa petarda, bo ma wszystko to, co lubimy najbardziej: bogatą historię, naprawdę piękne wnętrza urządzone z pasją i szacunkiem do tego, co było i gospodarzy stworzonych do przyjmowania gości. Praca, którą wykonali Magda i Rafał przy renowacji starego domu jest czymś naprawdę niezwykłym, bo rzadko zdarza się aż taki smak. Swietna robota. Powinniśmy Wam też powiedziec, że to jest miejsce spod znaki noża i widelca w wydaniu wegetariańskim. Tu nie schudniecie. Ale na pewno odpoczniecie. W tym miejścu warto odnotować miny zgromadzonych przy wspólnym stole gości, kiedy jedzie z dołu winda z jedzeniem. Wspaniały pomysł z windą! I wspólnym stołem, bo Dzikie Róże mają super gości i moża sobie długo pogadać. „Spędziliśmy w Dzikich Różach ferie zimowe z dziećmi (7, 13 i 15 lat). To cudowne miejsce z klimatem nieudawanym, ale naturalnym wypływającym z samych gospodarzy. Wnętrze przepięknie i funkcjonalnie zaaranżowane oddające klimat tego regionu. Meble, wyposażenie zabytkowe, ale użytkowe, wygodne i tak "podane", że nie ma strachu, że zaraz dziecko coś zepsuje. Wspólna przestrzeń integruje, zachęca do rozmów i zabaw. Zaskoczył mnie najbardziej prysznic: wyglądał jak z wykopalisk po renowacji czyli pięknie, ale budził wątpliwość czy będzie równie funkcjonalny jak najnowsze cuda techniki hydraulicznej. A okazało się, że działa nie mniej rewelacyjnie i wygodnie niż nie jeden nowoczesny. Gospodarze zadbali nawet do śnieg :) widoki łąk, pogórkowatych pól i gór całych w śniegu podczas spacerów - nie do opisania.” Zdaniem Slowhopa: Można przyjechać z psem, warto wziąć na miejscu pełne wyżywienie (śniadanie i obiadokolacja). Ważna uwaga: większość pokoi znajduje się na piętrze i wychodzi się z nich na wspólną kuchnię z salonem. Jeśli spodziewacie się ciszy jak w kościele po mszy - wybierzcie dom na wyłączność. Tu może być socjalnie. Przede wszystkim ta nazwa. Wszystkie trendy turystyczne wskazują, że nie chce nam się już podróżować do hoteli. Teraz szukamy "domu z dala od domu". Tu witają Was Ania i Paweł, ludzie z dużego miasta, ze swoją korporacyjną przeszłością i izerską przyszłością. Jeśli nie powie tego Paweł, to my zaznaczymy, że ten dom znajduje się w otulinie Parku Ciemnego Nieba i tu jak nigdzie zobaczycie Drogę Mleczną. Matko, jak nam się tu dobrze spało! Nocowaliśmy też w jurcie, ponieważ tuż obok Domu jest glamping i to było luksusowe doświadczenie. Fantastyczne śniadania, serio - nic nie przesadzamy. Do Pawła i Ani jedźcie również wówczas, gdy chcecie się nauczyć jak dobrze prowadzić swojego "slowhopa". „Po prostu świetne miejsce. Jest pozytywna energia, dużo bezpiecznego miejsca dla dzieci, ciepłe wnętrza, smaczne jedzenie. Różnorodność i lokalność produktów na śniadaniu była niezwykła. Pyszny chleb i masło od lokalnych dostawców. Warto skorzystać. Jak ktoś szuka miejsca z daleka od zgiełku i hałasu miesta - to miejsce idealne. Hamaki, dużo zielonego terenu i sielsko-wiejski klimat okolicy. Relaksujący widok na Izery z balkonów! Myślę, że w przyszłym roku trudno będzie tu o rezerwację bez dużego wyprzedzenia. Ania i Paweł wkładają w Dom serce i to czuć, bo przyjeżdżasz jak do znajomych. Taki Dom w Domu :)” Zdaniem Slowhopa: Pokoje dla 2, 4 lub 5 osób - łącznie 23 miejsca noclegowe. Możliwość zamówienia posiłków i można przyjechać z małym psem. To jeden z niewielu hoteli na Slowhopie. Sposobał nam się, bo ma właściwe (naszym zdaniem) podejście do tematu wina i degustacji. Poza tym oferuje to, co wielu z nas jest potrzebne - położenie tuż przy wyciągu na Szrenicę, całodzienne wyżywienie i możliwość dostania się tam bez samochodu. Ale uwaga - jeśli poszukujecie miejsca odosobnienia, z nieco bardziej rodzinną atmosferą, szukajcie innego miejsca. „Wspaniały hotel położony w pięknym miejscu. Blisko do szlaków, wyciągu, do centrum... a mimo wszystko spokój, cisza :) coś pięknego. Sam obiekt niesamowicie zadbany, obsługa na najwyższym poziomie, śniadania wyśmienite, bogate, codziennie coś innego, ukłon od hotelu w stronę regionalnych produktów jak sery :) Restauracja również zasługuje na pochwały ponieważ wszystkie dania były bardzo smaczne. Polecam wszystkim którzy mają duże oczekiwania co do miejsca wypoczynku, na pewno nie będziecie zawiedzeni.” Zdaniem Slowhopa: pokoje 2-osobowe, rodzinne 2+2 oraz dwa przestronne Studia, składające się z dwóch pomieszczeń. Tu bez piesków. Ten przepiękny dom od niedawna jest własnością Magdy i Grzegorza. Przyjechali, kupili, urządzili się i z tym 150-letnim domem nie było wyjścia - musieli zagościć na Slowhopie. Pokój i Spokój znajduje się nad dwoma jeziorami: Złotnickim i Leśnieńskim. Nie są wprawdzie Mazury, ale tu, w Górach Izerskich też jest woda! To ważna wiadomość dla tych, którzy bez wody nie mogą wytrzymać. Fajne miejsce dla rodzin z dziećmi, w stodole jest miejsce do zabawy na wypadek deszczu, ale tak naprawdę można się swobodnie turlać na trawie i bawić się patykami na zewnątrz. Zdaniem Slowhopa: 4 pokoje dla 2, 3 i 4 osób. Bardzo ważne - w domu są strome schody, przez które nie każdy psiak wejdzie. Można przyjechać ze zwierzakiem, ale pogadajcie przez Slowhopa z gospodarzami, doradzą czy pies sobie poradzi. I oto Chata Rycha. Dom w Giebułtówku był stary i zrujnowany, kiedy Zosia i Rychu przyjechali tu po 30 latach mieszkania w Bawarii. Ale stare domy mówią i ten powiedział do nich coś takiego, że kupili, wyremontowali i zapraszają gości. Musicie wiedzieć, że są to ludzie z humorem, opowieści Rycha spowodowały u nas gromkie ryki śmiechu i nie jedźcie tu, jeśli jesteście fanami luksusowych hoteli. Tu jest ciepło, miło, zabawnie i totalnie na luzaku. Jeśli możemy poprosić: wypijcie za nasze zdrowie poranną kawkę na zewnątrz. Jest tam takie miejsce, z którego pięknie widać góry. „Gościliśmy w Chacie Rycha tylko trzy dni i były to jedne z najbardziej relaksujących dni, jakie pamiętamy. Od powitalnego drinka do pożegnalnych "misiów" czuliśmy się znakomicie - nie tylko z powodu fantastycznego miejsca i domu jak z bajki, ale przede wszystkim dzięki gospodarzom, którzy robili wszystko, żebyśmy wyjeżdżali z mocnym postanowieniem powrotu w pierwszym możliwym terminie. Gdy się okazało, że Zosia i Rycho to nasi ziomale - rozmowom przy ognisku, w fantastycznej atmosferze, nie było końca. Sama chata zaskakuje przestronnością i pełnym smaku wystrojem (jak kto nie wie jak wygląda stara drewniana maglownica, koniecznie musi skorzystać z łazienki...). I ta błoga cisza, zakłócana jedynie śpiewem ptaków! Znakomita baza wypadowa do wędrówek po Górach Izerskich. Polecamy stanowczo i zdecydowanie i jeszcze do tego bardzo!!! Poproście Gospodarzy, żeby pokazali Wam muzeum jeepów w garażu, z tajemniczym kącikiem pełnym skarbów…” Zdaniem Slowhopa:Raczej z większymi dzieciakami, a najlepiej przyjechać zgraną rodzinną ekipą z trzema pokoleniami, bo na piętrze są 3 pokoje i łazienka, a na dole cały salon i kuchnia do dyspozycji gości. Muzeum II wojny - petarda. Wiecie o co chodzi w Slowhopie? Wcale nie o noclegi. O ludzi. Wszystkich ich łączy to, że chcą zrobić coś fajnego. Zacząć jakiś inny rozdział, dla siebie. A potem otwierają się dla innych. Renata podróżowała przez pół świata zanim znalazła ten stary, przysłupowy dom na uboczu Świeradowa, przy ulicy Głównej. I zamiast siedzieć w Los Angeles, robi pierogi w kameralnym pensjonacie w Świeradowie. Z tego co piszą goście, nieźle jej to wszystko wychodzi. A propo’s wychodzenia - z Nietuzinkowa wychodzi się na ulicę, a stamtąd blisko w las i w górę. Byliśmy w tym lesie, polecamy. „Nietuzinkowo to miejsce magiczne, gdzie ma się wrażenie, że wraca się do dawnych beztroskich lat kiedy biegało się boso po trawie i łapało motyle. Dom jest wiekowy, pięknie odnowiony i każdy kąt opowiada swoją historię - belki sufitowe, małe okienka, skrzypiące schody - wszystko to tworzy cudowny klimat. Do tego ogród, gdzie można poleżeć na hamaku albo na trawie i po prostu nic nie robić - idealne miejsce do poszukiwania spokoju i do rozmyślań. No i Właścicielka Renata, która z troską i autentycznym zaangażowaniem umila pobyt i otacza gościa zainteresowaniem, nie narzucając się przy tym ? Wszystko z wyczuciem, wyważone i w punkt. Mam nadzieję wrócić tam jeszcze, bo dla mnie to prawdziwa oaza spokoju i troski. Bardzo polecam”. Zdaniem Slowhopa:Miejsce dla gości od 10 roku życia. Wiele tu dla nich do robienia. Starsze dzieci zainteresuje edukacyjna ścieżka na Zajęcznik i Szlak Śladem Izerskich Tajemnic, który wymaga dobrego oka i sprawnej ręki. Wzdłuż szlaku trzeba odnaleźć i odrysować przynajmniej 15 piktogramów znajdujących się na głazach przy szlaku. Odkrywcy otrzymują „Certyfikat Odkrywcy” i zostają wpisani do „Księgi Odkrywców Gór Izerskich” (Miejskie Centrum Kultury). W Orlu z kolei zaczyna się ścieżka dydaktyczna, która odwzorowuje model Układu Słonecznego i prowadzi aż Do Chatki Górzystów. Tu nie bierzemy piesków. No i teraz uważajcie. Gdybyśmy mieli abstrahować od gospodarzy i zachwycać się tylko okolicą, to powiemy, że ta czerwona stodoła i jej czadowe wnętrza od razu przyciągają wzrok. Stoi na zadupiu, ale terytorialnie przynależy do wsi Pławna Dolna, a to jest w ogóle gruba historia. Nie dla się tej wiochy nie odwiedzić, bo mieszkają tam pozytywnie zakręceni wariaci, którzy stworzyli w niej świat alternatywny z własną Arką Noego. Wracając do Rajskich Jabłek - gospodarze mają piękną kuchnię i odważnie z niej korzystają. Śniadania według naszych gości epickie, koniecznie zamówcie wcześniej obiadokolacje. „Napisać "ukryty skarb" to jakby nic nie napisać. Świetne miejsce w zupełnie nieoczywistej lokalizacji. Właściciele odnowili pomieszczenie gospodarcze z niewiarygodną pieczołowitością, z zachowaniem klimatu i nieprawdopodobnego smaku. Zresztą "smak" to słowo klucz do Rajskich Jabłek. Śniadania stają się w tym miejscu kultowe, jeśli tylko będzie okazja skosztujcie kolacji przygotowanej przez Witka - nam się udało! Jest tu wszystko, czego potrzeba dla odzyskania spokoju ducha: piękne otoczenie, obcowanie ze stylem, oddalenie od cywilizacji, wygodny parking, ekspres do kawy dostępny przez cały dzień, słoneczny taras i nienarzucające się towarzystwo wspaniałych Beaty i Witka i w końcu wspaniała kuchnia. Serdecznie dziękujemy i mamy nadzieję na ponowne odwiedziny, o ile uda się złapać wolny termin :)” Zdaniem Slowhopa:To jest miejsce tylko dla dorosłych, a z uwagi na kota gospodarzy - nie przyjeżdżajcie z własnymi zwierzakami. Dziękujemy! To jest po prostu estetyczna uczta. Stary dom organistów we Wleniu kupił kiedyś od lokalnego księdza Piotr - człowiek z Warszawy. Ale nie tak, że wpadł i kupił z głupia frant, bo od lat przyjeżdżał w Sudety odetchnąć. Wleń leży w Dolinie Bobru i gwarantujemy Wam, że można się tu napatrzeć na takie widoczki mostów, górek i starych pałaców, że głowa mała. Zacznijcie od wizyty w Zamku Wleń, z którego nie pozostało wiele, ale wieża jest kozacka i można zrobić fantastyczne zdjęcia. Wstęp jest płatny, ale zdecydowanie warto. A w drodze z zamku wstąpcie do kawiarni w Pałacu Lenno i zamówcie sernik. Jest legendarny. (Choć naszym zdaniem ciasto czekoladowe wymiata w podobnym stopniu). „Piękne miejsce, w równie uroczej i spokojnej okolicy. Idealne do ucieczki od zgiełku miasta, jak i również świetne miejsce wypadowe do zwiedzania i obcowania z przyrodą. We wnętrzach duch starej szkoły przeplata się z nowoczesnością, co jest zasługą Piotra - świetnego gospodarza. Do tego wszystkiego Ania rozpieszczała nas swoją pełną miłości i smaku kuchnią! Z całego serca polecamy każdemu i nie możemy się doczekać kolejnych odwiedzin!” Zdaniem Slowhopa:Ważne jest to, że dom znajduje się w samym Wleniu i poza obserwacją okolicznych cudów natury i architektury czekają na gości obserwacje zwykłego życia na Dolnym Śląsku. Okolice Gór Izerskich i Doliny Bobru to nowy dom dla wielu obcokrajowców. Zwłaszcza Holendrów, zwłaszcza tych z artystyczną duszą. Urian jest u nas już 20 lat i nie wyobraża sobie innego domu. Kupił kiedyś stodołę ze starą karczmą, zamieszkał w karczmie, a gościom oddał stodołę. Sam jest artystą i miłośnikiem sztuki i to w tych wnętrzach widać. „Wyjątkowe miejsce, niesamowity gospodarz! Te kilka dni było wybitnie regenerujące. Taras Tarczyn to miejsce magiczne: apartament jest ogromny, urządzony pięknie, można znaleźć w nim prawdziwe perełki designu i dzieła sztuki. Ogromny teren wokół domu pełen jest miejsc do spokojnego czytania, opalania czy czego jeszcze zapragniecie :) Chętnie wrócimy!” Zdaniem Slowhopa:Totalne miejsce z duszą i luźną gumą. Jeśli ktoś oczekuje, że będzie room serwis, to najlepiej poszukać punktów na karcie Mariotta i podarować sobie Dolinę Bobru. Można przyjechać z małym i średnim psem. Raczej dla starszych dzieci, jeśli chcecie je zanurzyć w międzynarodowym klimacie. Jeszcze jedno: jedno z niewielu miejsc na Slowhopie dla camperów i namiotów! Znów jesteśmy w Pławnej! Tym razem górnej. W dolnej znajdziecie konia trojańskiego i Arkę Noego, w górnej Joannę, znawczynię kamieni i minerałów. Dlatego to dobre miejsce dla trochę starszych dzieci, bo czasem Joanna daje się namówić na opowieści. A zważcie, że okolice Gór Izerskich i Kaczawskich są Krainą Wygasłych Wulkanów i są tu historie takie, że głowa mała. „Miejsce, gdzie można zapomnieć o całym świecie i równocześnie zmierzyć się z tym, co zapisywało się każdego dnia w naszej historii. Z każdym dniem coraz bardziej zakochuje się w tych miejscach, duktach, starych mostach, przysłupowych domach, skałach, dalekich i bliskich widokach, Bobrze sennie płynącym przez Wleń, kamieniczkach tych podupadłych i ślepych, bo okien brak i tych powoli wyremontowanych, którym daje się nowe życie i tym Domu sprzed ponad dwustu chyba lat, który wiele widział. I czeremsze, psach, kotach i właścicielach, którzy są jak plaster miodu na skołataną miejską duszę. Ech, wracać tu trzeba. Nie tylko po te niespieszne chwile, ale też maliny, fasolę, pokrzywy zamknięte w słoiki Pani Eli. I gorący chleb, no i spadające gwiazdy w sierpniu.” Zdaniem Slowhopa: Pamiętajcie, że dom jest stary niemalże jak Sukiennice i wciąż się tu coś poprawia i remontuje. Ale jak mówi Joanna - najważniejsze rzeczy są już gotowe. Można przyjechać ze zwierzakiem. Mówi się o Antoniowie, że to najładniejsza wioska w Izerach. Byliśmy i powiemy Wam, że rzeczywiście coś w niej jest. Pewnie przez te domy przysłupowe i fakt, że są one pięknie odnowione. Niewiele tam nowych budynków, a nawet jeśli są - trzymają poziom. W Antoniowie jest też pracownia witraży - zadzwońcie przed wyjazdem, może zorganizują dla Was warsztaty. Antoniów 13 jest domem na wyłączność - to specjalna informacja dla tych z Was, którzy wolą jak nie ma gospodarzy. „Miejsce wyjątkowe, zarówno wieś Antoniów, Góry Izerskie jak i ten niesamowity ponad 100 letni dom, odbudowany z szacunkiem do historii. To jest miejsce, w którym chcesz trwać... Serdecznie polecam na spotkania w gronie rodziny czy przyjaciół. Dom jest perfekcyjnie wyposażony, a biblioteczka właścicieli zachwyca...ma się ochotę pozostać w tym miejscu z książką w ręku przy kominku... Dziękujemy, że mogliśmy skorzystać z „Waszego kawałka nieba”” Zdaniem Slowhopa: W domu zmieści się 10 osób i można przyjechać z psem. Dla miłośników tężyzny fizycznej ważna informacja: jest mała siłownia. A oprócz tego miejsce na ognisko i szlaki piesze i rowerowe tuż za domem. Ten dom jeszcze chwilę temu należał do kogoś bardzo dobrego. Nie było innego wyjścia, musiał trafić w równie zacne ręce i tak się właśnie zdarzyło. Przedstawiamy zatem: Beata i Werner po podróżach po świecie i wielkomiejskich karierach osiedli w Radomicach, żeby dzielić się z ludźmi swoją energią i dobrą aurą Osady Światła. Domeczek położony jest na terenie Parku Krajobrazowego Doliny Bobru, jest wpisany na listę zabytków, przeszedł resuscytację i trzyma się bardzo dobrze. I jest to zdecydowanie inny świat od tego, który znacie. Gospodarze prowadzą na miejscu warsztaty, sesje coachingowe, ćwiczenia oddechowe i relaksacyjne, posiadówki przy ognisku, rozmowy do rana i kuchnię 5 przemian. Ale jest dużo więcej. Jeśli potrzeba wam magii i wpadajcie do Radomic. „Czas spędzony w Osadzie Światła to jak pobyt na totalnie innym świecie:) już sam dojazd przez wąskie radomickie dróżki do celu, wydaje się być jakby przejściem przez ochronny leśny mur do krainy natury, zakątka ciszy, wewnętrznego spokoju i harmonii zdrowia. Wygodne łóżka, przytulne pokoje z łazienkami zapewniają regenerację wewnątrz, natomiast tajemniczy ogród Osady Światła również kryje w sobie mnogość wyciszających widoków, kącików, hamaków i kojących naturą dźwięków na zewnątrz. To miejsce w którym nakarmiona zostanie nie tylko Twoja dusza, ale i ciało - przepyszne bio posiłki pełne dobrej energii przygotowane przez gospodarzy i lokalnych dostawców zachwycają każdego dnia - dziękuję Beacie i Wernerowi za wspaniały wspólny czas i życzliwość dla każdego - bardzo serdecznie polecam wszystkim - dla mnie 6+ Zdaniem Slowhopa: O poranku ćwiczenia z elementami Qigong, ćwiczenia oddechowe, Pranayama, Seammi-Jasani i relaksacyjne z Beatą, a potem zdrowe śniadanie przy wspólnym stole i bez mięsa, na podstawie kuchni 5 przemian, badań nad ajurwedą, makrobiotycznymi, wegetariańskimi, wegańskimi i witariańskimi kuchniami. Gospodarze słyną ze zdrowych słodyczy - nie wyjeżdżajcie zanim nie skosztujecie. Niegdyś Farma 69, teraz Dolina Harmonii, bo harmonii jest tu tyle, że szkoda byłoby nie wspomnieć. Ludzie są tu niezwykli, tacy jakich lubimy. Prospołeczni wariaci z zajawką i z tej zajawki powstała średniowieczna osada, w której odbywa się targ Perski Izerski, a od 2019 roku festiwal Magiczne Izery. Oni, znaczy Filip, Malena, Dana i Kulka - ludzie z różnych części cywilizacji zaczęli tu robić coś dobrego w ramach fundacji i wielu innych inicjatyw. Dla gości mają przede wszystkim siebie, ale i super przyjemne pokoje, widok i doświadczenia Izerbejdżanu. „To naprawdę niezwykłe miejsce. Spokój, natura, poczucie swobody gwarantowane. Cudownie zagospodarowana (ogromna) przestrzeń wokół domu. Nie wiadomo co robić najpierw leżeć na hamaku z książką, głaskać konika czy bawić się z psami. Całość jest jak hippi raj, taki prawdziwy bez nadęcia. Stare meble, etniczne dodatki, skrzypiąca podłoga, gospodarze mili i ciepli, ale nie narzucający się ze swoją obecnością. Duży plus za psiolubność - psiaki gości tak jak i psy rezydenci mogą poruszać się po terenie swobodnie, przebywać w salonie (z aneksem) itd. Kopaniec jest też dobrą bazą wypadową dla amatorów górskich wędrówek po Izerach czy też Karkonoszach. Polecam gorąco!” Zdaniem Slowhopa: Podobno psy mają tu wakacje życia, a dorosłym układa się w głowie. Jedzonko wege i wegan, można wziąć dzieciaki powyżej 12. roku życia, żeby pokazać, że nie trzeba spędzić życia za biurkiem. W zasadzie powinno być “Dom Cukierniczki”, bo tę rolę spełnia Sylwia w wiosce Mojesz. Ale ta słodka działalność nie ogranicza się tylko do Mojesza - Torty z Mojesza mają własny fanpage na Facebooku i własne grono oddanych fanów. Ze znaną w całej Polsce z boho wesel - Polną Zdrój na czele. Generalnie, jeśli ktoś w tej okolicy ma ochotę na dobry tort, żeby świętować ważne wydarzenie - udaje się tylko do Sylwii. Jest to informacja potwierdzona u kilku naszych slowhopowych gospodarzy. Ok, bo my jak zwykle na diecie, o tortach moglibyśmy w nieskończoność, ale o domu też chcemy. Sylwia i jej mąż Jan, czyli torciara i Duńczyk-stolarz mieszkają w 300-letnim domu o od niedawna zapraszają do swojego jedynego apartamentu. Ważne - Sylwia szkoli innych cukierników, może się da namówić na mikro warsztat… Zdaniem Slowhopa:Z ważnych rzeczy: przyjeżdżajcie z trochę starszymi dziećmi - powyżej 8. roku życia. Można zabrać małego psa i kota, pamiętajcie, że na miejscu mają swoje zwierzęta. W planach jest dobudowanie dodatkowych apartamentów, ale na razie jest tylko jeden, dla 4 osób. Dużo we Wrzosowce tematów, o których można opowiedzieć. Są owce wrzosówki i prawdziwy folwark ze zwierzętami. Ale są też wnętrza, które będą odpowiadać Gościom z mocno wyśrubowanymi oczekiwaniami. Jest biblioteka, w której można zalec na długie godziny, bo jest to biblioteka jedna z największych na Slowhopie. I jest jeszcze sprzęt do obserwacji ciemnego, izerskiego nieba. Oraz potężna, niezwykła kuchnia, w której czasem odbywają się warsztaty. „Miejsce przecudowne. Dom klimatyczny. Śniadania przepyszne. Dzieci zachwycone. Krajobraz jak z bajki. Polecam.” Zdaniem Slowhopa: Kilka apartamentów w odnowionym domu, stworzona na pełnej petardzie. Na miejscu jest ruska bania, nienajtańsza, ale rzeczywiście robi wrażenie. No i można przyjechać z psem. Swietna baza wypadowa do Harachowa i Jakuszyc, a tam jak wiadomo - narty klasyczne. Ale nie tylko. Ten stary dom spodobał nam się dlatego, że jest stary, ale i bardzo gościnny. Gospodarze bardzo lubią wynajmować dom w całości, ale Goście usłyszeli o wyjątkowo dobrych śniadaniach podawanych na werandzie i chętnie jednak rezerwują pojedyncze pokoje, żeby sprawdzić temat tych słynnych śniadań. „Miejsce z klimatem, duszą, piękne widoki, z dała od zgiełku. Życzliwy, niesamowicie zorganizowany, fantastyczny właściciel. Wygodne, bardzo przytulne pokoje. Świetnie zaopatrzona kuchnia, piękne widokowe kąciki na odpoczynek. Rewelacyjne miejsce na pobyt w Szklarskiej Porębie, wyjątkowa lokalizacja, miejsce mocy dla każdego ceniącego wyjątkowe miejsca z charakterem.” Zdaniem Slowhopa: Łącznie jest tu 14 miejsc noclegowych i można wynająć całą willę. Można przyjechać ze zwierzakiem. Antek z Gościńca organizował kiedyś w Afryce wyjazdy Land Roverem, został mu sentyment i stąd nazwa pensjonatu (zielone jajo z logo Land Rovera). Jeden z tych bardzo, naprawdę bardzo starych domostw, które ktoś otoczył opieką. „Gościniec urokliwy w pięknej okolicy. Spokój, cisza ...chill Fajnie, że można z pieskami bo to tylko dodaje uroku temu miejscu ! Gospodarz ma sporą wiedzę o regionie i jest bardzo pomocny. Śniadania obfite i smaczne ;) Jedynym minusem to ciemne pokoje. Dla mnie za mało światła. Polecam dla rodzin z dziećmi :)” Zdaniem Slowhopa: Miejsce psiolubne i dzieciolubne. I dobra szamka. Pałacyk Szklarska to ciekawa historia renowacji historycznego budynku, a jak wiadomo - takie nas kręcą najbardziej. Przepiękny widok na Snieżne Kotły, wnętrza urządzone w stylu Hamptons - coś dla estetów i miłośników historii. „Wybraliśmy się z mężem do Pałacyku z okazji jego urodzin. Jak się szybko okazało, to był prezent bardziej, niż trafiony dla osoby, która potrzebuje wypoczynku. Poza piękną pogodą, która była tylko dodatkiem do wspaniałej atmosfery w Pałacyku, przesympatycznych właścicieli i zwierzątek, zachwyciła nas okolica. Tam naprawdę jest co robić, jeśli lubi się piesze wędrówki górskie, oglądanie pałaców i zamków, które są odnowione i zachwycają. Wieczorem siedzieliśmy w jadalni na wygodnej kanapie i odpoczywaliśmy po dniu pełnym wrażeń. To jest najlepsze miejsce na świecie, żeby wypocząć. Już myślimy, kiedy wybierzemy się tam znowu! Cudnie, cudnie, cudnie! Niepowtarzalne miejsce. Polecam z całego serca. Szczególnie piękną jesienią. :)” Zdaniem Slowhopa: Niewielki hotelik butikowy. Można zabrać ze sobą psa (po uzgodnieniu). Można też dojechać bez samochodu. Miejsce prowadzone przez dwóch braci na uboczu Swieradowa Zdroju. Tomasz - nauczyciel 5 rytmów i Wojtek - trener oddychania. Wiedzą o co chodzi w idei slow, pięknie ją tam realizują, a my jako goście dostajemy pyszną wege szamkę i przestrzeń do warsztatów i jogi. Super miejscówka, jeśli biegacie na nartach, a na zjazdówki też tylko dwa kilometry. „Uwielbiam stare domy, więc ten tylko potwierdził, że takie odremontowane miejsca mają swój urok. Prosto i ładnie urządzone, przestrzeń w pokoju zaaranżowana bardzo ptaktycznie. Łąka za domem jest duża i przyjemnie dzika (bioróżnorodność!). Polecam wszystkim, którzy chcą przyjechać w okolice gór i jednocześnie pozostać na ich uboczu.” Zdaniem Slowhopa: 7 przestronnych apartamentów, większość z kominkiem. Można przyjechać ze zwierzakiem i bez samochodu. Niedaleko Swieradowa Zdroju stoi taki stary dom. Gospodynią jest tu Kasia, której po 25 latach udało się wrócić na wieś. Dom ma 250 lat, a Kasia robiła go dla siebie. I to jest zawsze dla tych Gości Slowhopa, którzy doceniają klimat - dobra wiadomość. Każdy z 6 pokoi wygląda inaczej, wnętrza wypełniają pamiątki z podróży i nie sposób odmówić mu duszy. W okolicy single tracki, czyli uwielbiane przez miłośników Izerów naturalne ścieżki rowerowe. Zdaniem Slowhopa: Dom jest do wynajęcia w całości, w przyszłym roku planowana jest duża sala do jogi i innych warsztatów, a na razie macie do dyspozycji 6 pokoi i apartamentów dla 20 osób. Można zabrać psa. Jeżeli lubicie podróżować, a szczególnie podróżować w czasie, to mamy coś totalnie rewelacyjnego – prawie 90 letni pensjonat pełen mebli i bibelotów zokresu modernizmu i Art Deco oraz klimatu nie do podrobienia. Da się tu usłyszeć fortepian ale także skrzypiącą podłogę. Uwaga: z kuchni dolatują zapachy powodujące ślinotok, bo Asia gotuje z przepisów przeszłych pokoleń. wyruszyć stąd w góry, bo szlaki zaczynają się dosłownie pod drzwiami wejściowymi. „Rewelacyjne miejsce! Spędziliśmy tam urlop rodzinnie z dwójką dzieci (4 i 2 lata)ale pary też nie będą zawiedzione. Czuć, że jest to dawny pensjonat a nie nowy obiekt noclegowy lub inny budynek zaaranżowany na pensjonat. Pięknie położony. Autentyczne meble i dzieła sztuki dopełniają klimatu. Dużo zakątkówna terenie obiektu (salon, taras, wiata) więc nie brakuje spokojnego miejsca poza pokojem. Pani Joanna (właścicielka) jest przemiła i bardzo pomocna. Uwaga!Łatwo poczuć się jak u siebie w domu :) Nie chce się wyjeżdżać... ” Zdaniem Slowhopa: Możecie przyjechać nawet w 20 osób. I koniecznie wziąć dzieciaki. Na miejscu nakarmią, doglądną i doradzą gdzie się wybrać i co zobaczyć. Psiaka zostawcie w domu. Na Pogórzu Izerskim z widokiem Wielką Niedźwiedzicę albo pas Oriona jest taki kawałek ziemi, na którym stoją mongolskie jurty z całkiem europejskim wyposażeniem. No może poza materacami, bo na łóżkach leżą japońskie futony. Oprócz tego, że serio Marian, jest tu jakby luksusowo, to jest też ciepło - nawet w zimie. Jurty stoją w otulinie Parku Ciemnego Nieba, więc w sumie zamiast chrapać, warto patrzeć na gwiazdy. Można to robić bez ruszania się z łóżka, bo tuż nad nim znajduje się ogromny świetlik. Poza tym są całe kilometry tras rowerowych, biegowych, narciarskich. Można wybrać się do zamku, nad stawy, do kopalni lub na warsztaty. Krócej by było napisać, czego właściwie tu nie ma. Super miejsce. „ Pięknie położone miejsce, gdzie można odpocząć i zapomnieć o codziennych troskach. Spędziliśmy w 2 osoby 2 noce w Jurcie i było to super przeżycie. Namioty w pełni wyposażone, wszystko nowiutkie i urządzone w wysokim standardzie. Aneks kuchenny pozwolił na samodzielne przygotowanie posiłków. Okolica w sam raz na leniwe spacery. Szkoda, że byliśmy jesienią, bo w cieplejszą porę roku można korzystać z dobrodziejstw ogrodu. Gospodarze bardzo mili i serdeczni. Serdecznie polecamy! :)” Zdaniem Slowhopa: Na miejscu 3 całoroczne, klimatyzowane jurty, dla 4 osób. Można zabrać ze sobą małego psiaka, a koniecznie buty na zmianę, bo w jurtach chodzimy w kapciach. Diety odłóżcie na potem, bo śniadania są wspaniałe - podaje się je w głównym budynku. Możecie gotować sami, ale uwierzcie - warto skorzystać ze śniadań. W Ranczu na początku mieszkał dziadek Staś z babcią Bogusią. Tworzyli ognisty duet. Dziadek uwielbiał zwierzęta do tego stopnia, że srogą zimą zaprosił do na pokoje małego prosiaczka Kubusia, z czego Babcia Bogusia nie była zbytnio dumna. Teraz co prawda, prosiaczka nie spotkacie, ale za to do domu mogą wparować Józek albo Zenek – psy Amandy wnuczki dziadka Stasia. Odnajdą się tu miłośnicy dwóch kółek i dwóch desek – tras rowerowych i narciarskich jest pod dostatkiem. W środku od ogromnej ilości drewna pachnie jak w tartaku, książek tyle co w Bibliotece Jagiellońskiej, a taras zachęca do opalania się na złoto. Co najlepsze: odjazdowe Koło Gospodyń Wiejskich z Barcinka lepi pierogi, zawija krokiety i piecze ciasta – specjalnie dla Was. „Bardzo czysta, zadbana i dopracowana przestrzeń. W kuchni wszystkie potrzebne sprzęty, wszystko działa, bardzo dużo wspólnego miejsca. Idealnie na wspólny wyjazd z przyjaciółmi (byliśmy w 5 w małym domu). Jedynym minusem może być nieduża odległość od drogi międzymiastowej, gdzie przy większym ruchu samochody dają o sobie znać, ale wystarczy kilkuminutowy spacer żeby znaleźć się w lesie z widokiem na ośnieżone szczyty, więc to rekompensuje wszystko :).” Zdaniem Slowhopa: Dwa domy dla 8 i 14 osobowej załogi. Gotujecie sami, pieczecie na ognisku albo zamawiacie z okolicznych restauracji. Dla chcących spalić kalorie z deseru na miejscu: boisko do siatki, boule, sanki plus dostępne aktywności wytwarzające znacznie mniej potu: dart, puzzle, gry planszowe i karty. Nie zapomnijcie psa! Z okien reanimowanego domu z rudej cegły jest widok na jezioro, zamek i dobry urlop. Pogranicze Dolnego Śląska i Łużyc, dobrze wychodzą wielokilometrowe spacery, rowerowe wycieczki lub byczenie się w ogrodzie. Tego, żeby goście wypoczęli pilnują dwa berneńczyki, które służą za przewodników i terapeutów, leczących miękką sierścią i mokrymi nosami. Od razu informujemy, że nie ma klimy, zasięg GPS niedomaga, ale za to jest ogród, w którym można się zgubić, a szlak górski jest tuż za nim. A no i do browaru w Lwówku Śląskim warzącego najstarsze w Polsce piwo całkiem niedaleko. „ Po naszym pobycie w Miętowym Wzgórzu wróciliśmy do szarej rzeczywistości, ale wróciliśmy zdecydowanie wypoczęci i zrelaksowani. Przez kilka dni spacerowaliśmy po 17 km w okolicy i nie spotykaliśmy żywego ducha na trasach spacerowych. Było bajecznie! A śniadania to był sztos! Gospodarze to wspaniali ludzie, którzy roztoczyli wokół nas mnóstwo serdeczności. A dom? Dom jest wspaniały, czysty i świetnie wyposażony. Aż żałuję, że musieliśmy wrócić do tej szarej rzeczywistości ;) POLECAMY maksymalnie :)!” Zdaniem Slowhopa: Jeżeli lubicie luksusy, to tu serwują śniadanie do łóżka. Nie żartujemy, można w piżamie zajadać się lokalnymi delikatesami. Poza tym grill, ognisko i wędzarnia – z głodu nikt tu nie umrze. W 3 pokojach zmieści się 8 osób, ale maluchy niech zostaną pod opieką babci - miejsce dla starszaków. To miejsce to jest totalny sztos. Ma 569 lat, pamięta historie wielu pokoleń, ściany poznały wiele tajemnic Luftwaffe, piwnica kryje winiarnię, na piętrze znajduje się siłownia i sauna a w ogrodzie basen. Uczciwie przyznamy, że Gosia wykonuje tu tytaniczną pracę w odnawiania wnętrz, ale jak sama przyznaje – to praca dla kilku pokoleń, więc nie oczekujcie wszystkiego i wszędzie na wysoki połysk. Jeżeli chcecie poznać historię miejsca, zabudowań, ludzi, którzy tu mieszkali – będziecie mieli okazję. A niedaleko polski Hogwart, stoki narciarskie, spływy kajakowe i „Perła Zachodu” wprawiająca górskich turystów w zachwyt od ponad 60 lat. „Miejsce z charakterem, wyjątkowe w skali kraju - pełne fascynujących zakamarków, pięknie położone, jest świadectwem wielkiej pasji i determinacji właścicielki przywracającej do życia ten piękny pałac. To nie jest miejsce dla spragnionych luksusów i wygód rodem z pięciogwiazdkowych hoteli - i całe szczęście! Między innymi dlatego to miejsce zostanie w pamięci na długo. Zdaniem Slowhopa: Pałac pomieści maksymalnie 10 osób, które nie boją się samodzielnie gotować lub przeżyją na jedzeniu na dowóz. Jest gdzie medytować, pływać, biegać, odpoczywać i wyprowadzać psa – bo tu psy mogą spać w komnatach. Kopaniec - zapamiętajcie nazwę tej wsi, bo tu się zaczyna Izerbejdżan i mieszkają wolni ludzie. O Słodkiej Gruszce ciepło powinni pomyśleć gastroturyści - karmi się tu wybornie. Warto wziąć po śniadaniu wygodne buty i kije do nordic walkingu, bo jest gdzie chodzić. Wędkarze zabierzcie ukochaną wędkę, bo na miejscu zarybiony staw, a akurat wody w Górach Izerskich zbyt wiele nie ma. To jest też fajne miejsce, żeby zachęcić dzieci do gór. Są niskie, przyjazne, a po krótkiej przechadzce można skorzystać z tego, co oferuje ta artystyczna okolica. Dla dzieciaków (i nie tylko) warsztaty ceramiczne, mozaikowe i pierniczkowe, a w ogrodzie tajemnicze zakątki do zbadania i pies Korek, który merdając ogonem oprowadza po okolicy. „ Wspaniałe miejsce na pełne wyciszenie. Studio muzyczkowe śliczne, przestronne. Kominek dodaje uroku i ogrzewa w chłodniejsze noce. Okolica spokojna, zielono i przyjemnie. Wyżywienie prima sort, klasyka z twistem nowoczesności, w naprawdę słusznych porcjach :) dodatkowo posiłki to również czas na poznanie innych, wysłuchanie opowieści i podzielenie się swoimi. Widać że to miejsce przyciąga naprawdę fajnych ludzi. Oczywiście wspaniały Korek, towarzysz dnia codziennego, Frodek ciekawska dusza i kotki psotki przemykające między nogami.” Zdaniem Slowhopa: Tu naprawdę wiedzą, że dobre jedzenie to bardzo ważny element udanych wakacji. Dajcie spokój z dietami przynajmniej na czas pobytu u Łucji, która karmi z rozmachem i niebywałym entuzjazmem. W trzech studiach zmieści się 12 osób, a mały domek przenocuje parę. Mile widziane zwierzaki, choć na miejscu obecne już małe stadko złożone z dwóch psów i kotów. Podobało Ci się zestawienie? Co tydzień wyślemy Ci nowe... September 1, 2016. The Izera Dark-Sky Park (Izerski Park Ciemnego Nieba), which straddles the borders of Poland and the Czech Republic, became at its founding in 2009 the first ever transboundary
Góry Izerskie. 28 sierpnia rozstawią teleskopy, byście mogli obserwować niebo. Opowiedzą o kosmosie Góry Izerskie . Spotkacie się z astronomami i kosmosem. Czekają na was opowieści astronomiczne, obserwacje Słońca i nocnego nieba oraz nocny spacer. 14.... 23 sierpnia 2016, 13:10 Chcesz zobaczyć, jak pięknie wygląda nocne niebo? Odwiedź Izerski Park Ciemnego Nieba (wideo) Próbowaliście obserwować niebo w mieście? Wystarczy uciec z dala od wielkomiejskich świateł, by zobaczyć, jak piękne jest niebo. W Górach Izerskich znajdziemy... 16 listopada 2015, 9:43 Jizerka: Obserwacje słońca i parada rowerów retro Już jutro na terenie Izerskiego Parku Ciemnego Nieba będzie szansa, aby poobserwować słońce. 22 lipca 2011, 13:04 5 Najlepszych aplikacji do obserwacji nieba – przygotuj się na Deszcz Perseidów i nie tylko Zbliża się jedno z najbardziej imponujących wydarzeń pod względem astrologicznym w roku. Deszcz Perseidów to nie lada widowisko, a jego obserwację mogą wspomóc... 27 lipca 2022, 16:48 Podróżnicze biznesy gwiazd. Kto jest właścicielem hotelu, a kto prowadzi gospodarstwo agroturystyczne? Nie od dziś wiadomo, że osobistości znane z pierwszych stron gazet zarobione przez siebie pieniądze inwestują w różnego rodzaju projekty mające przynosić dalsze... 25 lipca 2022, 13:03 Nie tylko Jennifer Lopez i Ben Affleck. Te polskie gwiazdy dały sobie drugą szasnę i dziś tworzą szczęśliwe związki. Galeria zdjęć Jennifer Lopez i Ben Affleck zostali małżeństwem. Para dała sobie drugą szansę, co jak się okazało, było strzałem w dziesiątkę. Nowożeńcy nie są jedynymi... 20 lipca 2022, 11:18 Znaki zodiaku, które nigdy nie powinny być razem. Zdaniem Wróżki Romy te pary nie stworzą udanego związku Toksyczna miłość zostawia po sobie bolesne znamiona. Dlaczego jest tak, że mimo sygnałów wysyłanych przez intuicje i tak ulegamy pokusie, wchodząc w związek... 18 lipca 2022, 20:53 Wałcz zalała fala gwiazd i postaci światowego kina. Za nami 11 Bieg Filmowy [ZDJĘCIA] Już od 6 lat miłośnicy sportów wodnych, muzyki i sztuki spotykają się w Wałczu na Festiwalu Dwóch Jezior by wspólnie spędzić aktywnie czas. W tym roku w ramach... 14 lipca 2022, 14:23 Poznaj Bieszczady. Park Gwiezdnego Nieba "Bieszczady" Bieszczady to jedno z ostatnich miejsc w Europie, gdzie występuje prawdziwie ciemne niebo, wolne od zanieczyszczeń sztucznym światłem, umożliwiające... 13 lipca 2022, 7:30 Kobiety spod tych znaków są najbardziej niezależne. Oto ranking samodzielnych kobiet [lista] Znaki zodiaku zdradzają wiele o naszej osobowości. Jeśli zastanawialiście się czasem, dlaczego ktoś ma takie cechy, a nie inne, odpowiedzi można szukać właśnie... 10 lipca 2022, 22:53 Marcin Hycnar okazał się lepszy od Piotra Adamczyka, Macieja Stuhra i Borysa Szyca. Co o nim wiemy? Utalentowany, ambitny, pracowity, profesjonalista - tymi słowami najczęściej opisywany jest Maciej Hycnar. Dał się poznać jako znakomity aktor, który równie... 6 lipca 2022, 23:45 Wakacje gwiazd. Gdzie wypoczywają Edyta Górniak, Wiktoria Gąsiewska i inni celebryci? Zdjęcia robią wrażenie Choć wakacyjne wojaże na wielu z nas dopiero czekają, gwiazdy i celebryci już ruszyli wypoczywać w zagranicznych kurortach, a zdjęciami z urlopów chętnie dzielą... 5 lipca 2022, 13:58 Plejada gwiazd na Derbach na Służewcu. Tak prezentowały się Małgorzata Kożuchowska, Viola Piekut, Dawid Woliński, Katarzyna Paskuda Gala Derby 2022 to wydarzenie pełne szyku i elegancji! Na Torze Wyścigów Konnych Służewiec w Warszawie pojawiła się cała plejada gwiazd! Nie zabrakło Małgorzaty... 3 lipca 2022, 16:42 Gniezno ma króliki, Wrocław krasnale a Rzeszów będzie miał planety Układu Słonecznego [ZDJĘCIA] Słońce będzie na rzeszowskim Rynku. Pozostałe planety układu rozlokowane zostaną według schematu wpasowanego w plan miasta. Będą one zamontowane w specjalnie... 3 lipca 2022, 8:00 Letnie granie na sieradzkim Rynku. Wystąpił zespół Planety ZDJĘCIA W ramach cyklu koncertów Letniego grania w Sieradzu na Rynku w piątkowy wieczór wystąpiła między innymi zduńskowolska grupa Planety. 1 lipca 2022, 20:29 "Harry Potter". Co dziś robi filmowy Draco Malfoy? Tom Felton w prywatnej odsłonie! Od pierwszej ekranizacji przygód o młodym czarodzieju minęło już 20 lat. Wiemy, co robią filmowa Hermiona i Ron, ale co z innymi bohaterami serii? Sprawdzamy,... 30 czerwca 2022, 12:20 Anna Lewandowska pokazała zdjęcia z wakacji na egzotycznej wyspie. Skomentowała je nawet Małgorzata Rozenek Także gwiazdy korzystają z pięknej pogody i ruszają na wakacje. Anna Lewandowska wraz z mężem i córkami zwiedza piękną wyspę Majorkę, słynącą z rajskich plaż i... 29 czerwca 2022, 10:43 Polskie gwiazdy z silver generation. Zobacz, jak pięknie się prezentują siwe włosy. Srebrne pasemka wcale nie dodają tym celebrytom lat! Polskie gwiazdy zachwycają swoimi fryzurami z siwych włosów. Ich kosmyki zmieniają barwę, ale one nadal wyglądają pięknie i reprezentatywnie, i to wbrew... 28 czerwca 2022, 10:46 Oni umilą nam lato na Jasielszczyźnie. Sprawdź, kiedy i gdzie wystąpią Sprawdziliśmy, jacy artyści wystąpią podczas imprez plenerowych, na których tego lata będzie można się pobawić w różnych zakątkach powiatu jasielskiego. Jest z... 26 czerwca 2022, 14:42 Edyta Górniak na wakacjach z synem. Gdzie wypoczywa piękna diwa? To miejsce słynie ze świetnej pogody i magicznych amuletów Edyta Górniak po niedawnej przeprowadzce na Podhale znów zaskoczyła fanów na Instagramie zdjęciami nowego otoczenia. Okazuje się, że artystka postanowiła wybrać... 24 czerwca 2022, 9:22 „The Voice of Poland”. Metamorfoza Margaret robi wrażenie! Artystka zaszalała z długością i kolorem włosów. Uporała się z problemami? Margaret to wokalistka, której debiut odbił się szerokim echem w całej Europie. Wszystko za sprawą energetycznego singla „Thank You Very Much”, który zapewnił... 21 czerwca 2022, 9:08

Jizerská oblast tmavé oblohy JOTO) – polsko-czeski transgraniczny park ciemnego nieba, znajdujący się w Górach Izerskich w Sudetach, w województwie dolnośląskim, zaś po stronie czeskiej w kraju libereckim. Utworzony został 4 listopada 2009 roku, zajmuje powierzchnię około 7500 ha.

Magazyn Turystyczno-Krajoznawczy GÓRY IZERSKIE • start » Było » Ciemności kryją izerską ziemię Napisany: 2009-11-05 Ciemności kryją izerską ziemię Mimo niewdzięcznej aury, w czeskiej Jizerce powołano do życia pierwszy w Polsce Izerski Park Ciemnego Nieba / Jizerská oblast tmavé oblohy / Izera Dark-Sky Park Logo Izerskiego Parku Ciemnego NiebaMiędzynarodowe porozumienie podpisali nawet ci, którym nie udało się dotrzeć poprzez zaspy i drogową ślizgawkę. Przedstawiciele Nadleśnictwa w Świeradowie i Szklarskiej Porębie przesyłali dokumenty "na gorąco". Memorandum, na mocy którego powstał Izerski Park Ciemnego Nieba, jest jedynym z wielu zaplanowanych działań popularyzujących Góry Izerskie wśród miłośników astronomii. W maju 2009 r. w ST Orle odsłonięto pierwszy izerski instrument astronomiczny - Zegar Słoneczny. Poprzez edukację i propagowanie wiedzy o zjawisku zanieczyszczenia nieba światłem zarówno Polacy i Czesi, chcą wpływać na dwa, bardziej pragmatyczne obszary. Pierwszym jest prawo ochrony środowiska - strona czeska ma zapisy regulujące kwestie zanieczyszczenia światłem. Jednak jak przyznają czescy sygnatariusze dokumentu, Pavel Suchan i Petr Heinzel (obaj z Instytutu Astronomicznego Czeskiej Akademii Nauk), nie jest ono ani odpowiednio sformułowane, ani wystarczająco respektowane. Strona polska na razie chce przede wszystkim uświadamiać, że zanieczyszczenie światłem jest realnym problemem. - Potem - ma nadzieję jeden z współautorów idei IPCN, Sylwester Kołomański (Uniwersytet Wrocławski) - nawiązana zostanie współpraca z władzami, której efektem będą odpowiednie przepisy. Sygnatariusze porozumienia powołującego Izerski Park Ciemnego Nieba (fot. Tomasz Mrozek)Cel drugi to realizowanie planów oświetlania miast i osiedli w taki sposób, by oszczędzana była energia oraz ludzkie zdrowie. Jak się bowiem okazuje, oświetlenie dziś stosowane jest nieracjonalne i rozproszone, czyli: nieefektywne. A częste wystawianie organizmu na promieniowanie świetlne hamuje wydzielanie ważnego hormonu - melatoniny. Jak tłumaczyli uczestnicy konferencji towarzyszącej spotkaniu, zmiany w "polityce oświetleniowej" nie są ani kosztowne, ani skomplikowane. - Czasami - przekonywali - wystarczy odpowiedni klosz i oszczędna żarówka, dzięki której słup światła będzie kierowany rzeczywiście na chodnik, a nie w niebo. W ten sposób oszczędza się także dużo energii, czyli pieniędzy - uzasadniali. Najbliższe plany związane z rozwojem IPCN to edukacja: budowa (przy wspólnie dzielonych kosztach) tablic informacyjnych, kontynuacja organizowanych w Stacji Turystycznej ORLE warsztatów astronomicznych, budowa modelu Układu Słonecznego między ST Orle a Chatką Górzystów oraz udostępnienie stanowiska obserwacyjnego dla miłośników czystego, ciemnego nieba. Antonia Małowiecka © Góry Izerskie 2006-2020

\n\n\n\n\n park ciemnego nieba góry izerskie
Atrakcją jest kilkudniowy wyścig psich zaprzęgów. Szczyty Gór Izerskich: Po polskiej stronie przebiegają 2 równoległe pasma - Grzbiet Wysoki z Wysoką Kopą (1126 m n.p.m.) - najwyższym wierchem tych gór oraz Grzbiet Kamienicki - Kamienica (973 metrów n.p.m.) - najwyższy wierzchołek. Grzbiety te rozdzielone są dolinami rzek

Wyjątkowy film wyprodukowany na Uniwersytecie Wrocławskim. Ukazuje niecodzienne zdjęcia rozgwieżdżonego nieba nad Górami Izerskimi. Nigdzie w Polsce nie jest nocą tak ciemno jak właśnie w popularnych "Izerach" na Dolnym Śląsku. Właśnie tam wrocławska uczelnia utworzyła tzw. Park Ciemnego Nieba i stamtąd prowadzone są obserwacje drogi mlecznej oraz około 2000 gwiazd. Tylu ciał niebieskich nigdy nie zobaczymy na niebie nad Wrocławiem. Dlaczego? Wytłumaczenie jest proste - niebo nad Wrocławiem jest nawet 40 razy jaśniejsze niż właśnie nad Górami "Izerski Park Ciemnego Nieba" został zrealizowany w ramach kampanii promocyjnej Uniwersytetu Wrocławskiego "Dobrze wiedzieć|Good to know".Uniwersytet Wrocławski już w najbliższą sobotę zaprasza miłośników obserwacji gwiazd, mgławic i komet w Góry Izerskie. VIII Astronomiczny Dzień w Izerskim Parku Ciemnego Nieba i święto astronomii już 28 września. Oto program tego wyjątkowego dnia, przygotowany przez Uniwersytet Wrocławski (źródło: w sobotę w Stogu Izerskim ruszą teleskopowe obserwacje Słońca. Miejmy nadzieję, że pogoda dopisze!O zapraszamy na wykład Sylwestra Kołomańskiego "Astro Izery, czyli jak zmieścić Kosmos w Górach Izerskich". Dowiemy się z niego wszyswtkiego o projekcie Astro Izery. O tym, że dzięki niemu mozesz w Górach Izerskich zobaczyć Wszechświat z bliska. Na projekt bowiem składają się proste instrumenty astronomiczne (gnomon, zegar słoneczny), ścieżka planetarna, Izerski Park Ciemnego Nieba oraz imprezy astronomiczne. Gdzie znaleźć elementy astronomiczne w Górach Izerskich? Kiedy można posłuchać ciekawych wykładów i spojrzeć w niebo przez teleskop?I jak wygląda nowa wersja ścieżki planetarnej? O tym wszystkim podczas Tomasz Jakubowski opowie o "Fascynującym świecie meteorytów". Meteoryty to bowiem najstarsze skały, jakie możemy obserwować na lat fascynują naukowców i kolekcjonerów. Ukazują, jak wyglądały wczesne etapy formowania się Układu Słonecznego. Po wykładzie będzie można obejrzeć jak wygląda skała z Marsa i Księżyca, meteoryt Czelabińsk, jądro planetoidy (meteoryt żelazny) i chondryt węglisty (najstarsza materia w Układzie Słonecznym zawierająca nanodiamenty i materię organiczną).O Grzegorz Żakowicz i jego "Niespodzianki z nieba". Każdego dnia na Ziemię spadają obiekty zwane meteroidami. Upadek takiego obiektu jest widowiskowy, ale bywa też niebezpieczny. Zobacz zarejestrowane kolizje kosmicznych obiektów z Ziemią i ich skutki, począwszy od katastrofy tunguskiej, aż do widowiskowego bolidu nad Tomasz Mrozek z Instytutu Astronomicznego UWr wygłosi wykład "Od wielkiego Wybuchu do Gór Izerskich". Będzie to pasjonująca opowieść o ewelucji składu chemicznego Wszechświata, powstaniu Układu Słonecznego i planety Ziemi. Dowiemy się, dlaczego procesy zachodzące we wnętrzach gwiazd są niezwykle istotne z punktu widzenia powstawania życia takiego jakie my znamy i dlaczego jakaś gwiazda musiała umrzeć, żeby powstały Góry Izerskie. Wykład w sobotę 28 września w Stogu Izerskim o godzinie Martina Gembeca "Dzisiejsze niebo i (zbliżająca się?) kometa ISON. Nim zapadnie noc dowiemy się, co ciekawego zobaczymy dziś na niebie. Jakie planety i inne obiekty będziemy mogli podziwiać przez teleskopy? Jak rozwija się kometa ISON? Czy stanie się ona "wielką kometą 2013"?W godzinach odbędą się teleskopowe obserwacje obiektów na nocnym niebie, a obserwacjom tym będzie towarzyszył występ zespołu Galaxy Dust. OD nocne przejście ścieżką planetarną od Stogu Izerskiego do Orla. Dojście do Orla zajmie około 4-5 godzin marszu, wliczając w to przerwy na opowieści prowadzących wycieczkę. Trasa wędrówki poprowadzona jest drogami leśnymi od Stogu Izerskiego przez przełęcz Łącznik, Polanę Izerską, Halę Izerską do Orla. Trasa liczy 14 km przy sumie zejść 400 m i sumie podejśc 150 m. Na trasie nie występują strome podejścia i które po wędrówce chciałyby nocować w Orlu, powinny samodzielnie zarezerwować sobie nocleg w Stacji Turystycznej Orle

Wspaniały gwiezdny spektakl w Izerskim Parku Ciemnego Nieba. Rejon Karkonoszy i Gór Izerskich to także ciekawe zabytki przybliżające historię tych terenów: malownicze ruiny zamku Chojnik, eleganckie pałace Kotliny Jeleniogórskiej, oryginalny kościół Wang czy tajemnicze kopalnie uranu w Kowarach. Nocne niebo nad Górami Izerskimi; fot Astro Izery, FB: ← Poprzednie Film "Izerski Park Ciemnego Nieba" zrealizowano w ramach kampanii promocyjnej Uniwersytetu Wrocławskiego "dobrze wiedzieć | good to know". Izerski Park Ciemnego Nieba powstał 4 listopada 2009 r. jako pierwszy taki park w Europie. Ma powierzchnię prawie 75 km kw. i znajduje się w środkowej części Gór Izerskich - w Sudetach Zachodnich.
Park Ciemnego Nieba, którego celem ma być rozwój astroturystyki i zwrócenie uwagi na problem tzw. zanieczyszczenia światłem, został w środę otwarty na czesko-polskim pograniczu w Górach Izerskich. Park obejmuje swym zasięgiem graniczną część doliny Izery oraz dolinę Jizerki. Zajmuje ok. 74 km kw. powierzchni, z czego 39 km kw. leży po polskiej, a 35 km kw. po czeskiej stronie Gór Park Ciemnego Nieba (IPCN) powstał w ramach Międzynarodowego Roku Astronomii 2009 i - jak podkreślają pomysłodawcy - jest przedsięwzięciem pionierskim w skali Europy. Umowę o jego powołaniu zawarły: Instytut Astronomiczny Uniwersytetu Wrocławskiego, Instytut Astronomiczny Akademii Nauk Republiki Czeskiej, Nadleśnictwo Świeradów Zdrój, Nadleśnictwo Szklarska Poręba, Obszar Krajobrazu Chronionego Jizerske Hory oraz Dyrekcja Regionalna Lasów Republiki Czeskiej w Parku ma na celu zwrócenie uwagi na dobrze zachowane w tym obszarze środowisko naturalne. Inicjatorzy chcą również rozpropagować ideę ochrony nocnego środowiska naturalnego przed tzw. zanieczyszczeniem światłem."Obszar Gór Izerskich to nie tylko wielkie bezkresne przestrzenie, tajemnicza historia, przepiękne krajobrazy i unikatowy świat przyrody w tej szerokości geograficznej, ale także wspaniałe nocne niebo ozdobione wstęgą Drogi Mlecznej. Taki widok jest niedostępny dla ponad 50 proc. mieszkańców Unii Europejskiej dotkniętych problemem zanieczyszczenia światłem" - piszą w materiałach przesłanych PAP pomysłodawcy zanieczyszczenie światłem powstaje przede wszystkim w wyniku wadliwego zaprojektowania zewnętrznych instalacji oświetleniowych. Część światła emitowanego przez te instalacje wydostaje się poza obszar, który powinien być oświetlony i rozprasza się w atmosferze. To zaś powoduje wzrost jasności nocnego obszarach najbardziej zurbanizowanych jasność nocnego nieba jest tak duża, że widoczne są tylko najjaśniejsze gwiazdy. Z badań przeprowadzonych przez Light Pollution Science and Technology Institute wynika że około 50 proc. mieszkańców Unii Europejskiej żyje na obszarach, w których niebo nigdy nie jest ciemniejsze niż podczas pełni pomysłodawców parku, tzw. zanieczyszczenie światłem może wpływać pośrednio na szkody w ekosystemie, być przyczyną wypadków drogowych, negatywnie odbijać się na zdrowiu osób z chorobami wzroku oraz źle wpływać na głównych droga dojazdowych do parku staną tablice informacyjne. Informacje o działalności parku będą również dostępne w punktach informacji turystycznej w okolicznych miasteczkach oraz na portalach internetowych.
W Górach Izerskich od 2009 roku istnieje polsko-czeski Izerski Park Ciemnego Nieba. Tutaj niebo jest niemal 40-krotnie ciemniejsze niż w mieście! W pogodną noc na izerskim niebie widać około 1,8 tys. gwiazd i Drogę Mleczną.
23 sierpnia 2017 Izery na turystycznej mapie Polski nie mają zaszczytnego miejsca. Daleko im do strzelistych Tatr, nie są ostoją samotności, jak Bieszczady. Schowane gdzieś za Karkonoszami mają łatkę małego, brzydkiego kaczątka. W świadomości odżywają na chwilę zimą, tylko za sprawą biegówek. Pamięć o nich jednak szybko topnieje wraz z pierwszymi śladami wiosny. Gdy zapytacie znajomych o góry, Izery nie będą w czołówce miejsc polecanych. O ile w ogóle ktoś je wspomni. Dlaczego zatem to właśnie Góry Izerskie skradły nasze serca? Odpowiedź na to znają Czesi. Niegdyś tętniące osady przemysłowe wyludniły się wraz z przetaczającymi się przez Izery kolejnymi wojnami. Huty szkła przestały być rentowne, ziemie zmieniały właścicieli nieskłonnych do tworzenia infrastruktury. Po stronie polskiej ostał się Świeradów i właściwie nic więcej. Czeskie Jizerskie Hory miały trochę więcej szczęścia. Kilka fabryk się uchowało, podobnie z kilkoma wsiami i miasteczkami. Mimo to, bieda dobijała się tu do drzwi i okien aż trzeszczało. Niewielką zmianę przyniósł dopiero niedawno rozwój turystyki. Srogie zimy i ukształtowanie terenu dały pierwszą szansę w postaci biegów narciarskich. Druga okazja zaistnienia przyszła wraz z kolarstwem górskim. Izery powoli stają na nogi i coraz śmielej rzucają wyzwanie wyższym Karkonoszom. A my latem w Izery jeździmy z trzech powodów. Orle pod gwiazdami Widok nieba upstrzonego gwiazdami i przeciętego wstęgą Drogi Mlecznej rozpala wyobraźnię i skłania do marzeń. Dołóżcie do tego strzelające w górę iskry z ogniska, otulającą ciemność i cichy szmer strumienia. Takie chwile pamięta się długo. Samo schronisko Orle (link) to dawna huta szkła i bez wątpienia należy do jednego z ładniejszych w Polsce. Baza noclegowa jest przyzwoita (w budynku obok), a kuchnia wydaje naprawdę dobre naleśniki. My jakoś zawsze trafiamy tu pod namiot. Obok schroniska można spokojnie rozłożyć się z małym obozem w cenie 10 zł od osoby. Nie ma prądu, jest za to toaleta i sauna! Zwłaszcza to drugie zasługuje na uwagę, gdyż nawet w środku lata noce na Hali Izerskiej są przenikliwie zimne. Ponoć przymrozek w czerwcu nikogo tu nie zaskakuje! Jeśli jesteście amatorami astrofotografii lub po prostu naszła Was ochota na pooglądanie Drogi Mlecznej w nietypowym miejscu, sprawdźcie prognozę pogody, fazę i godzinę zachodu księżyca (my korzystamy z i Zdjęcia nocne wymagają statywu, czułości ISO minimum 1600 i szerokiej przesłony (f4 lub większego otworu). Schronisko Orle, Hala Izerska i osada Jizerka leżą w Parku Ciemnego Nieba (tu więcej o projekcie), który charakteryzuje się wyjątkowo niskim zanieczyszczeniem świetlnym i dobrą przejrzystością powietrza. Przyjemny spacer i wspaniałe widoki Miejsc na wycieczki w Izerach nie brakuje. Niestety, znaleźć informacje o nich to nie lada wyzwanie. Większość odkrytych przez nas punktów leży po stronie czeskiej. Szkoda, że polskie przewodniki i serwisy jakoś nie kwapią się, by chociaż napomknąć o sąsiadach. W czeskojęzycznych zakamarkach internetu można na szczęście znaleźć więcej informacji. Promuje się Jested, promują Hejnice i Frydlant. My upodobaliśmy sobie szczególnie osadę Jizerka, właśnie po czeskiej stronie. Kilkanaście domów rozrzuconych na hali u podnóża niewielkiego wzniesienia Buovec ma swój niepowtarzalny urok. Kwiaty zwisające z okien i balkonów, zadbane obejścia i przycięte, zielone trawniki. Wszystko odmalowane, zadbane i wymuskane, niczym pocztówka z Tyrolu. Jizerka ze swoim dużym parkingiem (50 KC za dzień, monety potrzebne) to fantastyczne miejsce na dłuższy spacer lub wycieczkę rowerową. Szlaki w okolicy nie należą do wymagających, a te po stronie czeskiej są w większości przyjazne właśnie rowerzystom i częściowo wyprawom z wózkiem i maluchami. Osada Jizerka i Bukovec Pośród skał Szerokie i wydeptane szlaki to nie dla Was? świetnie się składa. Czeskie Hejnice to punkt startowy kilku tras z fantastycznymi widokami. Na piękne panoramy trzeba jednak sobie zasłużyć! Przygotujcie się na przyspieszone tętno i pot na czole. Prawdziwą perełką godną każdego wysiłku jest wyprawa zielonym szlakiem do malowniczego Wodospadu Černého Potoka i dalej stromo pod górę na punkt widokowy Frýdlantské Cimbuří. Z Hejnic to około 4 km podejścia o przewyższeniu 600m. Idziemy w cieniu, głównie lasem. Przez sporą cześć drogi towarzyszy nam szumiący w wąskiej dolinie Czarny Potok. Kroki stawia się lekko po szutrowej drodze. Dopiero odcinki przed samym wodospadem i skałami robią się kamieniste i strome. Wdrapanie się na Frýdlantské Cimbuří będzie na pewno wymagało od Was nieco zaparcia, odwagi, a w kilku miejscach drobnych, skalnych akrobacji. A jeśli trekking, outdoor i łażenie po górach to Wasz główny cel wyprawy w Izery, to polecamy tą relację ze szlaku przez wodospady i skały. Wodospadu Černého Potoka i Frýdlantské Cimbuří Na wzmiankę zasługuje też odcinek drogi 290 między Harrachovem a Hejnicami. Na tym niedługim fragmencie przejedziecie przez kilka malowniczych, dopieszczonych wiosek i nacieszycie oczy pięknymi widokami na Izerskie Góry i skały. Po adrenalinę na rowerze Okolice Smrku są tematem westchnień wśród osób katujących swoje górskie rowery na zjazdach i podjazdach. To prawdziwa mekka w świecie MTB, która przyciąga zapaleńców, amatorów i rodziny z dziećmi. Spotkać tu można tłumnie naszych rodaków, jaki i sąsiadów z południa czy zza Odry. Skąd ten entuzjazm wokół bądź co bądź małej mieściny i niewielkiej góry? Przygotowane tu przez Czechów, a później też Polaków, 85 km głównie jednokierunkowych ścieżek pod rowery górskie w promieniu 500 km nie ma sobie równych. Trasy nazwane Singltrek pod Smrkem (po naszemu Singletrack pod Smrekiem) doczekały się uznania w świecie i licznych nagród. Ścieżki są głównie jednokierunkowe, wolne od pieszych i dobrze oznaczone. I co najważniejsze – jeździ się tu fantastycznie! Cztery stopnie trudności dają możliwość zabawy i amatorom i pro-riderom. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, pod względem długości i różnicy wzniesień. Pomyślano też o najmłodszych – dla rodzin z dziećmi stworzono lekki szlak w północnej części terenu (kolor niebieski i zielony) Najfajniejsza trasa naszym zdaniem ma swój start w Centrum U Kyselky. Stąd kierować się trzeba na Łomnicki Most, nudny trawers po asfalcie, Hubertka (na ciasto i piwko) i dalej zjazd na trasę czarną, do cmentarza w Lazne Libverda. Po tym czeka nas powrót ścieżką czerwoną przez Obri Sud. 30 kilometrów gwarantowane. A podczas czterech godzin: kilka fantastycznych zjazdów, trochę podjazdów i piękne widoki na Hejnice i Góry Izerskie. Urokiem jest też to, że nie musicie mieć wypasionego roweru. Zwykły, byle sprawny, „góral” się tu sprawdzi. A jeśli chcecie popróbować jazdy na dobrym sprzęcie, to po stronie czeskiej są trzy wypożyczalnie oferujące świetny sprzęt (około 120 zł / dzień): W Single Trek Centrum dostaniecie Authory, Genesisy i Rock Machine, rezerwacja online W Lázně Libverda jest BikeCentrum Libverda oferujące Meridy i Rock Machine, rezerwacja online Nad Novym Mestem w Centrum u Kyselky dostać możecie Treki, tu jednak z dostępnymi rowerami jest najgorzej. Rezerwacja też online. Rowery można też wypożyczyć po polskiej stronie, w Ski&Sun w Świeradowie… tylko Polacy nie dojrzeli jeszcze do tego, by zrobić rezerwację online, odpowiadać na maile czy pytania na Facebooku. To, czy dostaniecie swój rozmiar roweru jest tożsame z rzutem kostką…. czyli UNIKAĆ, może kiedyś zmądrzeją. Na chillout po rowerowych szaleństwach najlepiej udać się nad jeziorko przy Single Trek Centrum. Sielankowy klimat, dobra pizza (drewniany bar przy jeziorze) i czeskie piwko. W lecie funkcjonuje tu też kemping, boisko do siatkówki plażowej i ogromny trawnik na którym odpoczywa się wyśmienicie! Nasza przepis na następny weekend w Górach Izerskich Jeśli pogoda Wam tylko dopisze to polecamy taki plan: Dotrzeć do Jizerki w piątek popołudniu i pomaszerować do Orlego na nocne niebo, saunę i kolację. Wrócić do Jizerki w sobotę rano (wdrapać się na Bukovec) i ruszyć do Hejnic na trekking przez Frýdlantské cimbuří i Oreśnik. W niedzielę wybrać się na rowerowe szaleństwo do Lázně Libverda a potem na zasłużony odpoczynek nad jeziorkiem. Będziecie zachwyceni! A jeśli macie inne pomysły, podzielcie się z nami. Póki co: Do zobaczenia w Izerach!
The region is located between five major towns: - The Czech ski resort of Harrachov, best when coming from eastern Czech rep. - The Polish ski resort of Szklarska Poręba, best when coming east from Poland Góry Izerskie przez wielu zwolenników pieszych wędrówek porównywane są z Bieszczadami. Na pewno cechą wspólną tych pasm jest ciemność, która ogarnia te tereny po zapadnięciu zmroku. Nie ma tutaj latarni, a drogę oświetla jedynie blask księżyca. Instytut Astronomiczny Uniwersytetu Wrocławskiego wpadł więc na pomysł, aby zarówno po czeskiej stronie gór, jak i polskiej stworzyć Izerski Park Ciemnego nad Górami IzerskimiGłównym celem parku jest ochrona terenu Gór Izerskich przed sztucznym oświetleniem, które utrudniałoby obserwację gwiazd. Również i to przedsięwzięcie jest wspólną cechą Bieszczad i Gór Izerskich. W Bieszczadach także wydzielono specjalną strefę bez sztucznego oświetlenia. Izerski Park Ciemnego Nieba od samego początku powstania cieszy się wielką popularnością wśród turystów. Górskie tereny jak żadne inne, umożliwiają obserwację nocnego nieba. Poza tym projekt zakłada ochronę górskich terenów przed zanieczyszczeniem światłem. Z uwagi na to, że tereny izerskie są dość słabo zaludnione nie potrzeba dużej ilości z turystów, który nocą spojrzy w rozgwieżdżone izerskie niebo na pewno zachwyci niezwykły widok gwiazd i planet, a droga mleczna widziana z tego miejsca jest naprawdę niezwykła. Przy odrobinie cierpliwości na pewno uda się wypatrzeć mknącą kometę. Jak opowiadają mieszkańcy Świeradowa, tutaj w gwieździstą noc, spadające gwiazdy spełniają wszystkie życzenia. Czasem nie zdajemy sobie nawet sprawy, jak ogromną ilość gwiazd skrywa nasze niebo i jak bardzo potrafi być dotrzeć do Izerskiego Parku Ciemnego Nieba trzeba przejść czerwonym szlakiem Stogu Izerskiego w stronę Polany Izerskiej do Chatki Górzystów. W swoim założeniu park spełnia rolę edukacyjną, która ma na celu przekonanie każdego mieszczucha, jak bardzo nocne niebo w mieście różni się od tego w górach. Poza tym jest to również ochrona przyrody. Aby przybliżyć turystom projekt, wydawane są specjalne materiały informacyjne, które wyjaśniają czym jest nocne niebo wolne od zbędnych pod gwiazdamiIzerski Park Ciemnego Nieba to miejsce niezwykłe. Tutaj spotykają się miłośnicy astronomii, zakochani spędzają pod rozgwieżdżonym niebem romantyczne chwile, a turyści zdobywają wiedzę o wszechświecie. O każdej porze roku zawsze znajdują się chętni, aby na własne oczy zobaczyć ten ogrom gwiazd. Pierwszy vlog od 7 miesięcy, w końcu! ⭐Dużo się zmieniło od ostatniego razu, sporo się uczyliśmy, no i nabyliśmy nowy sprzęt, który bardzo ułatwił nam pracę. Sąsiedztwo częściej odwiedzanych Karkonoszy sprawia, że traktowane są po macoszemu. Zupełnie niesłusznie. Góry Izerskie nie powinny mieć kompleksów! Sama wysokość to przecież nie wszystko. Izery nie dość, że są najzimniejsze, najciemniejsze, niezwykle tajemnicze, to na dodatek przeżyły katastrofę ekologiczną i się po niej odrodziły! Rozciągające się po polskiej strony pomiędzy Szklarską Porębą a Świeradowem Zdrój Góry Izerskie mają dwa oblicza. Z jednej, to niezwykle malownicze płaskie łąki i wartkie potoki oraz łagodne szczyty. Z drugiej, ostry klimat (przypominający ten panujący na Syberii), dużo śniegu zimą i dużo wody latem… [stop! przecież na Hali Izerskiej nie ma lata, bo średnia temperatura dobowa nie jest tutaj wyższa niż 15 stopni Celsjusza. Wiedziałeś?]. Jednak mimo tej drugiej strony, na pierwszy rzut oka wydawałoby się złej, właśnie z jej powodu warto tam jechać. No bo kto z Was był na Syberii? :) Choć nam krajobrazy przypominały te znane z filmów i widokówek Alaski, o której mocno marzymy. Zapraszamy Was dziś do przeczytania o 10 rzeczach, które warto wiedzieć o Górach Izerskich! Choć z pewnością takich ciekawostek znalazłoby się jeszcze więcej. Zaczynamy jednak od podstaw, bo okazuje się, że wiele osób nawet nie słyszało o ich istnieniu. Warto wiedzieć, że poprawna nazwa pasma górskiego brzmi Góry Izerskie, a nie Izery. Spis treści1. W GÓRACH IZERSKICH STARTUJE GŁÓWNY SZLAK SUDECKI2. POLSKO-CZESKIE GÓRY IZERSKIE3. NAJCIEMNIEJSZE MIEJSCE W POLSCE4. A MOGŁOBY ICH NIE BYĆ – GÓRY IZERSKIE PRZEŻYŁY KATASTROFĘ EKOLOGICZNĄ5. ALPY, ARKTYKA, CZY … SYBERIA – MULTIKULTUROWY KLIMAT W GÓRACH IZERSKICH6. KRAINA WIECZNEJ ZIMY – RAJ DLA BIEGÓWEK7. NAJWIĘKSZE TORFOWISKO WYSOKIE I PRZEJŚCIOWE W POLSCE8. GÓRY IZERSKIE – GÓRY, KTÓRE LECZĄ… (WODĄ)9. OSADA, KTÓREJ NIE MA – CHATKA GÓRZYSTÓW10. „SCHRONISKA” W GÓRACH IZERSKICH 1. W GÓRACH IZERSKICH STARTUJE GŁÓWNY SZLAK SUDECKI W Świeradowie Zdrój startuje Główny Szlak Sudecki im. dr. Mieczysława Orłowicza. Pierwsze 26 kilometrów tej 444 kilometrowej drogi przez 12 najciekawszych masywów górskich Sudetów, przypada właśnie na Góry Izerskie. Góry Izerskie są… płaskie. Łagodne szczyty i podejścia sprawiają, że są idealnym miejscem na wędrówki całymi rodzinami, także z małymi dziećmi. Co ważne, z perspektywy wędrujących rodziców, można tu znaleźć wiele ścieżek dostępnych także dla wózków. Z wózkiem dziecięcym można przejść od Polany Jakuszyckiej, aż do Świeradowa (my doszliśmy tylko do Chatki Górzystów na Hali Izerskiej). Są też idealnym miejscem dla turystyki rowerowej (także z przyczepkami!), a dla tych leniwych, wypożyczalnie oferują także rowery elektryczne. Jednak znajdują się w Górach Izerskich także strome podejścia, jak chociażby szlak ze Szklarskiej Poręby do Schroniska na Wysokim Kamieniu (czerwony), czy szlak zielony z Orlego do Mostu na Izerze. A i samo podejście w Świeradowie na Stóg Izerski też nie należy do najprostszych. Jeśli zatem liczycie na łagodne podejścia, to lepiej wybierzcie się w Góry Izerskie od strony Jakuszyc (dzielnica Szklarskiej Poręby). Choć Świeradów Zdrój ma coś także dla Was. Od 10 lat funkcjonuje tu kolejka gondolowa, która wozi turystów z miasta niemalże na szczyt Stogu Izerskiego, a stąd prostą drogą można dojść do Chatki Górzystów czy nawet Jakuszyc. Latem przejażdżka kolejką to idealna propozycja dla turystów, którzy z różnych powodów chcieliby skrócić sobie drogę na szczyt. Także dla rodziców z dziećmi, którzy boją się jeździć wyciągiem kanapowym. Zimą kolejka gondolowa to świetne rozwiązanie dla narciarzy zjazdowych, bo w Świeradowie jest całkiem dobrze utrzymany stok narciarski, idealny na pierwsze spotkanie ze zjazdówkami. 2. POLSKO-CZESKIE GÓRY IZERSKIE Góry Izerskie leżą na granicy Polski i Czech. Zajmują około 1 tys. km2, z czego polska część to „zaledwie” 400 km2. Granicę pomiędzy naszymi krajami wyznacza rzeka Izera (na około 15 kilometrach). To właśnie ona dała nazwę całemu pasmu górskiemu. Nazwa pochodzi od celtyckiego słowa isiras, co można tłumaczyć jako szybki, silny i bystry. Po czesku rzeka nazywa się Jizera, a samo pasmo górskie Jiserskie hory. Polską i czeską stronę gór łączy most na rzece Izerze, który znajduje się kilometr od Stacji Turystycznej Orle i umożliwia dojście do niezwykle urokliwej wsi Jizerki. Przeprawa na Izerze w tym miejscu istnieje dla przejścia pieszego już od wieków. Kilkaset lat temu, w poszukiwaniu schronienia przeprawili się w tym miejscu czescy protestanci i kilka kilometrów dalej stworzyli osadę Wielka Izera (dziś jest tam Chatka Górzystów). Później przeprawę wykorzystywali pracownicy okolicznych hut leśnych, a następnie turyści. Kiedy po II Wojnie Światowej Stacja Turystyczna Orle stała się siedzibą Wojsk Ochrony Pogranicza, a ruch turystyczny na tym obszarze właściwie ustał, most na Izerze zagrodzono drutem kolczastym, a z czasem wysadzono. Został odbudowany dopiero w 2005 roku. edit. Most został rozebrany w 2020 roku z uwagi na stan. 3. NAJCIEMNIEJSZE MIEJSCE W POLSCE W Górach Izerskich od 2009 roku istnieje polsko-czeski Izerski Park Ciemnego Nieba. Tutaj niebo jest niemal 40-krotnie ciemniejsze niż w mieście! W pogodną noc na izerskim niebie widać około 1,8 tys. gwiazd i Drogę Mleczną. Park Ciemnego Nieba to miejsce, w którym zanieczyszczenie sztucznym światłem jest małe albo właściwie nie występuje. Dzięki temu można dostrzec w tych miejscach o wiele więcej gwiazd niż w miastach. Samo odjechanie kilkanaście czy kilkadziesiąt km od miasta nie pozwala na taki efekt, ze względu na pomarańczową łunę nad obszarami miejskimi. Parki ciemnego nieba powstają po to, by zwrócić uwagę na problem samego zanieczyszczenia światłem oraz traktować „ciemność” jako rzecz, którą warto chronić nie tylko ze względu na widoczność gwiazd, ale także cykl życia roślin, zwierząt i… ludzi. W Polsce, prócz izerskiego istnieje także Park Gwiezdnego Nieba „Bieszczady”, który ściśle współpracuje ze słowackim Parkiem Ciemnego Nieba „Połoniny”. Warto dodać, że Izerski Park Ciemnego Nieba to jeden z pierwszych takich obszarów w Europie! Zdjęcie Sudety Panoramicznie, więcej na fanpage. > 4. A MOGŁOBY ICH NIE BYĆ – GÓRY IZERSKIE PRZEŻYŁY KATASTROFĘ EKOLOGICZNĄ Temat ekologii i ochrony przyrody jest szczególnie ważny na tym terenie, nie tylko w kontekście ochrony nocy. Kilkadziesiąt lat temu Góry Izerskie i Karkonosze nawiedziła potężna klęska ekologiczna. Wszystkiemu winne ukształtowanie terenu, napływające zanieczyszczenia z kopalń oraz z polskich, czeskich i niemieckich elektrowni. Kwaśne deszcze doprowadziły do wymarcia olbrzymich połaci izerskiego lasu. Nie bez znaczenia był także fakt usytuowania na tym terenie hut leśnych ( na terenie Stacji Turystycznej Orle), które wymagały ogromnych ilości drewna, co prowadziło do gwałtownego wylesienia. A kiepska gospodarka leśna w czasach PRL-u sprawiała, że izerski i karkonoski las był podatny na taką tragedię… W latach 70. Izery były właściwie łyse. Jednak dziś, za sprawą regulacji prawnych poprawiających ochronę środowiska, licznym dotacjom oraz olbrzymiej pracy leśników, a także wolontariuszy z całej Polski, izerski las znów jest gęsty i wysoki, a Góry Izerskie uchodzą za jeden z bardziej czystych obszarów Polski i Czech. 5. ALPY, ARKTYKA, CZY … SYBERIA – MULTIKULTUROWY KLIMAT W GÓRACH IZERSKICH W Górach Izerskich jest niezwykle surowy klimat. W dużej mierze przypomina on panujący kilkaset metrów wyżej klimat piętra subalpejskiego. Niektóre parametry są nawet ostrzejsze i odpowiadają klimatowi arktycznemu. Zimy są tu naprawdę srogie (w grudniu 1996 na Hali Izerskiej było – 36,6 stopnia Celsjusza), a różnica temperatur w środku lata przekracza czasem 25 stopni Celsjusza (w letnie noce potrafi spaść poniżej zera, np. w lecie 1996 było to -5,5 stopnia Celsjusza). Dlatego też o Hali Izerskiej można czasem przeczytać w kontekście „małej Syberii”, a o Polanie Jakuszyckiej „polskiej Jakucji” (ależ się zrobiło międzynarodowo, nie dość, że polsko-czeskie góry, to jeszcze powiew Rosji). Na Hali Izerskiej średnia temperatura nie wzrasta nigdy powyżej 15 stopni Celsjusza, czyli… klimatyczne lato nigdy nie nadchodzi. Jest tu też bardzo wilgotno. Łączna suma opadów przekracza 1500 mm. Mgły i zamglenia są na porządku dziennym, a dni słoneczne są zdecydowanie rzadziej spotykane niż te pochmurne… choć w przypadku Gór Izerskich ma to swój niesamowity urok. Śnieg potrafi padać tu także w czerwcu! Normą jest zaleganie pokrywy śnieżnej od listopada do maja. Dzięki czemu Góry Izerskie stały się bardzo popularne wśród narciarzy biegowych. Świetnie radzą sobie tu psie zaprzęgi złożone z psów husky i malamutów, które czują się jak w domu (są organizowane zawody psich zaprzęgów). 6. KRAINA WIECZNEJ ZIMY – RAJ DLA BIEGÓWEK Izery uchodzą za mekkę narciarzy biegowych. Na ponad 100 kilometrach tras narciarskich spotkać można zarówno amatorów (świetna trasa na pierwszy raz z Polany Jakuszyckiej do Schroniska Orle), jak i olimpijczyków. Część tras posiada homologacje FIS i to właśnie tutaj odbywa się znany w sportowym świecie Bieg Piastów. Choć amatorów bardziej zainteresuje fakt, że na Polanie Jakuszyckiej działa Jakuszycka Akademia Biegowa. My stawialiśmy tu pierwsze ślizgi i polecamy. Nie dość, że trasy świetne, to jeszcze bardzo dobrze utrzymane. W środkowej części pasma pokrywa śnieżna dochodzi nawet do 4 metrów. Jak powiedziała nam pani kierowniczka w Stacji Turystycznej Orle, u nich to normalne, że mają ponad 1,5 metra śniegu na podwórzu. 7. NAJWIĘKSZE TORFOWISKO WYSOKIE I PRZEJŚCIOWE W POLSCE Na Hali Izerskiej można zobaczyć jedne z najpiękniejszych i najcenniejszych torfowisk w Polsce. Utworzono tu Rezerwat Torfowiska Doliny Izery po polskiej stronie i „Rašeliniště Jizery” po stronie czeskiej. Polski rezerwat jest największym w kraju kompleksem torfowisk wysokich i przejściowych. Co ciekawe, mają one po kilka tysięcy lat. Torfowiska to tereny bagienne, stale utrzymujące wodę, na których wytworzyła się ciekawa szata roślinna (występuje tu brzoza karłowata powszechnie spotykana w tundrze). Na dodatek olbrzymie łąki, duże połacie kosodrzewiny i malowniczo meandrująca Izera i jej dopływy tworzą piękny, dziki krajobraz. Co ciekawe, kiedyś torf z Łąki Izerskiej był wykorzystywany do leczniczych kąpieli w Uzdrowisku w Świeradowie Zdroju, a jego wydobyciem zajmowali się mieszkańcy Wielkiej Izery, wioski na szczytach gór. 8. GÓRY IZERSKIE – GÓRY, KTÓRE LECZĄ… (WODĄ) Góry Izerskie wodą stoją. To majestatyczna Izera, wartkie potoki i małe strumienie, ale też olbrzymie tereny podmokłe. W okolicy Świeradowa Zdroju i Czerniawy Zdroju można spotkać wody mineralne. Te bogate w wapń i magnez wody są wykorzystywane w leczeniu chorób układu krążenia i ruchu, a także wielu alergii. Funkcjonują tam uzdrowiska, a leczniczej wody można napić się w przepięknym Domu Zdrojowym. 9. OSADA, KTÓREJ NIE MA – CHATKA GÓRZYSTÓW Na Izerskiej Hali w XVII wieku czescy uchodźcy religijni założyli osadę Gross-Iser (Wielka Izera). Dziś patrząc na surową, pustą przestrzeń trudno w to uwierzyć, ale kilka lat przed II WŚ mieszkało tu 133 mieszkańców, a osada – za sprawą licznych turystów i kuracjuszy – tętniła życiem. Sama wioska składała się początkowo z kilkunastu budynków i bud pasterskich, a z czasem nawet 50 domów, dwóch szkół, dwóch gospód, trzech schronisk turystycznych, młynu, kawiarni, remizy strażackiej i budynku celnicy. Mieszkańcy zajmowali się wypasem bydła i owiec, połowu pstrąga, a także produkcją sera, przędzeniem wełny i … przemytem (w czasach zaborów była tu granica między Prusami a Austrią). No i oczywiście obsługą turystów i gości, którzy doceniali walory tego miejsca oraz masło… ziołowe masło, z którego słynęła Wielka Izera. Surowy klimat nie pozwalał na uprawę zbóż czy drzew owocowych. Po wojnie Armia Czerwona rozpoczęła wysiedlenia. Wojska Ochrony Pogranicza zajęły teren wioski, podobnie jak Orle, wyłączając ją z ruchu turystycznego. Kwestia stacjonowania WOP-u wynikała w dużej mierze z wątpliwości, jakie budziła kwestia granicy między Polską a Czechosłowacją, które „uspokoiły” się dopiero w 1958 roku. Do tego czasu jednak zabudowania Gross-Iser nie dotrwały, bo… osadę zrównano z ziemią, zostawiając jedynie dawny budynek szkoły, w którym dziś mieści się Chatka Górzystów. Nikt nie wie czemu? Czy potrzebowano budulca do budowy domów w Świeradowie, czy może na terenie Hali Izerskiej ćwiczono działania wojenne i po ich zakończeniu uprzątnięto teren. Szkoda. Bo Gross-Iser z pewnością było przepięknym miejscem. Po czeskiej stronie funkcjonuje miejscowość Jizerka, która ponoć w dużej mierze przypomina dawną osadę położoną (dziś) po polskiej stronie. Warto przeczytać. Położona po czeskiej stronie Jizerka. Wielka Izera była bardzo podobna. 10. „SCHRONISKA” W GÓRACH IZERSKICH Powszechnie uważa się, że po polskiej stronie Gór Izerskich jest 5 schronisk turystycznych. W rzeczywistości tylko Schronisko na Stogu Izerskim ma ten status . Jednak wszystkie pięć są miejscami, które dają schronienie turystom wędrującym po izerskich lasach. Jednak nie zawsze nimi były. [easy-image-collage id=7429] Schronisko na Stogu Izerskim zostało wybudowane jako schronisko w 1922-1924 i do dziś funkcjonuje w takim charakterze, choć po II WŚ stacjonowały tu Wojska Ochrony Pogranicza. Wynikało to z faktu, że do samego budynku (jak i do większego terenu Gór Izerskich) rościli sobie pretensje Czesi. Warto odwiedzić, dla pięknej panoramy na Świeradów Zdrój oraz Pogórze Izerskie. O Stogu Izerskim pisaliśmy też >>tu>tu>tu>tu<< Chatka Robaczka nazywana jest najmłodszym schroniskiem w Górach Izerskich, bo powstała w 1995 roku. Schronisko na Wysokim Kamieniu co prawda powstało później… a raczej zostało odbudowane później, bo wcześniej było już tam schronisko zbudowane przez rodzinę Schaffgotchów. Znaliście te fakty o Górach Izerskich? Może czymś Was zaskoczyliśmy? A może Wy chcecie nam o czymś koniecznie napisać? Z pewnością będziemy penetrować dalej izerskie szlaki, bo 10 punktów powyżej to dopiero początek. Chcesz przeczytać więcej o Górach Izerskich? Koniecznie sprawdź inne nasze artykuły: Góry z wózkiem – leśny spacer z Jakuszyc do Schroniska Orle Sanki w Jakuszycach? Gdzie można? Wysoki Kamień ze Szklarskiej Poręby – łatwy szlak dla rodzin z dziećmi Izery i Stóg Izerski zimą – Góry Izerskie od strony Świeradowa Zdrój Z wózkiem w Świeradowie-Zdroju – od górnej stacji kolei gondolowej w Świeradowie-Zdrój do Łąki Izerskiej i ponownie do Świeradowa-Zdrój Punkt widokowy – Zbójeckie Skały Punkt widokowy – Zakręt Śmierci Punkt widokowy – Złoty Widok Nieczynna Kopalnia Kwarcu Stanisław Rozdroże Izerskie Biegi górskie, o tym jak Jacek przebiegł swój pierwszy górski półmaraton, właśnie w Izerach Biegówki z dzieckiem: widok na Szrenicę i Wysoką Kopę z Górnego Duktu w okolicy Jakuszyc Biegówki z dzieckiem: z Polany Jakuszyckiej do Schroniska Orle, nasze pierwsze kroki na biegówkach Kiedy jechać? Zawsze! Zima jest tu obłędna! Jeśli spodobał Ci się ten wpis i lubisz korzystać z naszych turystycznych poleceń wycieczkowych możesz postawić nam kawę:) Obiecujemy, że z kubkiem termicznym w dłonie wyruszymy na poszukiwanie nowych, niebanalnych miejscówek na Dolnym Śląsku (i nie tylko). A pieniądze z wirtualnych kaw przeznaczymy na koszty związane z blogowaniem i podróżami.

Izerski Park Ciemnego Nieba, Izera Dark-Sky Park, (Republic of Poland / Czech Republic).Located on the border of Poland and the Czech Republic, the Dark Sky Park in Isere has become the first cross-border dark sky park in the world since its foundation in 2009.Parks and reserves of the dark sky are either public or private protected areas with exceptional starry nights and nocturnal

Park Ciemnego Nieba, którego celem ma być rozwój astroturystyki i zwrócenie uwagi na problem tzw. zanieczyszczenia światłem, został w środę otwarty na czesko-polskim pograniczu w Górach Izerskich. Park obejmuje swym zasięgiem graniczną część doliny Izery oraz dolinę Jizerki. Zajmuje ok. 74 km kw. powierzchni, z czego 39 km kw. leży po polskiej, a 35 km kw. po czeskiej stronie Gór Park Ciemnego Nieba (IPCN) powstał w ramach Międzynarodowego Roku Astronomii 2009 i - jak podkreślają pomysłodawcy - jest przedsięwzięciem pionierskim w skali Europy. Umowę o jego powołaniu zawarły: Instytut Astronomiczny Uniwersytetu Wrocławskiego, Instytut Astronomiczny Akademii Nauk Republiki Czeskiej, Nadleśnictwo Świeradów Zdrój, Nadleśnictwo Szklarska Poręba, Obszar Krajobrazu Chronionego Jizerske Hory oraz Dyrekcja Regionalna Lasów Republiki Czeskiej w Parku ma na celu zwrócenie uwagi na dobrze zachowane w tym obszarze środowisko naturalne. Inicjatorzy chcą również rozpropagować ideę ochrony nocnego środowiska naturalnego przed tzw. zanieczyszczeniem światłem."Obszar Gór Izerskich to nie tylko wielkie bezkresne przestrzenie, tajemnicza historia, przepiękne krajobrazy i unikatowy świat przyrody w tej szerokości geograficznej, ale także wspaniałe nocne niebo ozdobione wstęgą Drogi Mlecznej. Taki widok jest niedostępny dla ponad 50 proc. mieszkańców Unii Europejskiej dotkniętych problemem zanieczyszczenia światłem" - piszą w materiałach przesłanych PAP pomysłodawcy zanieczyszczenie światłem powstaje przede wszystkim w wyniku wadliwego zaprojektowania zewnętrznych instalacji oświetleniowych. Część światła emitowanego przez te instalacje wydostaje się poza obszar, który powinien być oświetlony i rozprasza się w atmosferze. To zaś powoduje wzrost jasności nocnego obszarach najbardziej zurbanizowanych jasność nocnego nieba jest tak duża, że widoczne są tylko najjaśniejsze gwiazdy. Z badań przeprowadzonych przez Light Pollution Science and Technology Institute wynika że około 50 proc. mieszkańców Unii Europejskiej żyje na obszarach, w których niebo nigdy nie jest ciemniejsze niż podczas pełni pomysłodawców parku, tzw. zanieczyszczenie światłem może wpływać pośrednio na szkody w ekosystemie, być przyczyną wypadków drogowych, negatywnie odbijać się na zdrowiu osób z chorobami wzroku oraz źle wpływać na głównych droga dojazdowych do parku staną tablice informacyjne. Informacje o działalności parku będą również dostępne w punktach informacji turystycznej w okolicznych miasteczkach oraz na portalach internetowych. «« | « | 1 | » | »»
Dlatego 14 lat temu w Górach Izerskich przy stacji Orle utworzono Izerski Park Ciemnego Nieba. To unikatowe miejsce w skali kraju. Karkonosze i Góry Izerskie od Winnego Grodu dzieli grubo
Izerski Park Ciemnego Nieba Wstęga Drogi Mlecznej nad Izerskim Parkiem Ciemnego Nieba park Państwo Polska Mezoregion Góry Izerskie Data utworzenia 2009r. Powierzchnia 7500 ha Położenie na mapie Polski 50°51′N 15°21′E/50,850000 15,350000 Multimedia w Wikimedia Commons Strona internetowa Izerski Park Ciemnego Nieba (IPCN, cz. Jizerská oblast tmavé oblohy JOTO) – polsko-czeski transgraniczny park ciemnego nieba, znajdujący się w Górach Izerskich w Sudetach, w województwie dolnośląskim, zaś po stronie czeskiej w kraju libereckim. Utworzony został 4 listopada 2009 roku, zajmuje powierzchnię około 7500 ha. Park powstał w ramach Międzynarodowego Roku Astronomii 2009. Inicjatorem parku jest Instytut Astronomiczny Uniwersytetu Wrocławskiego, przy współpracy z innymi instytucjami takimi, jak Instytut Astronomiczny Akademii Nauk Republiki Czeskiej. Park nie posiada podstawy prawnej, jest powoływany na podstawie umowy między tymi instytucjami oraz w porozumieniu z odpowiednimi władzami gminnymi[1]. Jest to pierwszy w Polsce park ciemnego nieba oraz pierwszy na świecie transgraniczny park tego typu. Celem istnienia parku jest przede wszystkim zachowanie nocnego nieba wolnego od nadmiaru światła, dzięki czemu możliwe jest obserwowanie gwiazd, a co jest obecnie w miastach i wokół nich mocno ograniczone. Ponadto celem jest również zwrócenie uwagi na sam problem nadmiernego „zanieczyszczania” nocnego nieba sztucznym światłem oraz propagowanie ochrony środowiska nocnego[2][3]. Przypisy[edytuj | edytuj kod] ↑ Izerski Park Ciemnego Nieba - co to za miejsce, jak tam dotrzeć, galeria zdjęć, [dostęp 2020-08-12]. ↑ Izerski Park Ciemnego Nieba ma już 10 lat, [dostęp 2020-08-12] (pol.). ↑ Izerski Park Ciemnego Nieba, [dostęp 2020-08-12].
Translation of "Park ciemnego nieba" into English . dark-sky preserve is the translation of "Park ciemnego nieba" into English. Sample translated sentence: W całym parku paliły się grille; dym snuł się pod coraz ciemniejszym niebem. ↔ All around the park, barbecues were going, the smoke rising into an ever-darkening sky.
Góry Izerskie to malownicza część Sudetów Zachodnich, a przy tym najbardziej na zachód wysunięte pasmo Sudetów. Leżą one po stronie polskiej i czeskiej, pomiędzy Szklarską Porębą a Świeradowem Zdrój. Od zachodu zamknięte są Bramą Żytawską, a od wschodu czyli od Karkonoszy oddziela je Przełęcz Szklarska. Szczyty Izerów Schroniska w Górach Izerskich Izerski Park Ciemnego Nieba Noclegi w Górach Izerskich Mapa z zaznaczonymi atrakcjami Pytania i odpowiedzi Szczyty Izerów Izery tworzy szereg niezbyt wysokich grzbietów górskich, z których najważniejsze są: Grzbiet Kamienicki (Kamienica, 974 m i Wysoki Grzbiet (Wysoka Kopa, 1126 m - najwyższy szczyt Gór Izerskich. Łagodne wierzchowiny Gór Izerskich spowodowane są dużym wietrzeniem w przeszłości, jedynie odporna wschodnia część Wysokiego Grzbietu tworzy wąski grzbiet o stromych stokach. Natomiast w części południowo-zachodniej Izerów spotkać można liczne skałki. Sępia Góra, Ela Schroniska w Górach Izerskich W Górach Izerskich warto odwiedzić kilka klimatycznych schronisk górskich, w których można zatrzymać się podczas górskich wędrówek. Turystów zaprasza Chatka Górzystów, Schronisko na Stogu Izerskim czy Schronisko Orle. Izerski Park Ciemnego Nieba 4 listopada 2009 roku na obszarze Gór Izerskich powstał polsko-czeski Izerski Park Ciemnego Nieba - to pierwszy projekt tego typu w Polsce i w Czechach, a zarazem pierwszy transgraniczny park ciemnego nieba na świecie. Stog Izerski, Ela Park powstał w ramach Międzynarodowego Roku Astronomii 2009, a jego inicjatorem jest Instytut Astronomiczny Uniwersytetu Wrocławskiego. Celem jego utworzenia jest głównie zachowanie nocnego nieba od nadmiaru światła, dzięki czemu możliwe jest obserwowanie gwiazd. To jedno z nielicznych miejsc, w którym widok na nocne rozgwieżdżone niebo jest fantastyczny, nie zakłócony światłami miast. Obecnie w Polsce istnieje też drugi park ciemnego nieba - Park Gwiezdnego Nieba "Bieszczady". Noclegi w Górach Izerskich Oto lista polecanych i sprawdzonych przez nas noclegów. Góry Izerskie - mapa z zaznaczonymi atrakcjami Częste pytania i odpowiedzi dotyczące Gór Izerskich 02 grudzień 2016 03 luty 2020 Jeżeli przydał Ci się nasz opis, to podziel się nim z Twoimi znajomymi. Może zainspirujesz ich do ruszenia w Polskę. Cześć! Nazywam się Anna Piernikarczyk. Od 2005 roku z rodziną łazikujemy i poznajemy naszą piękną Polskę. Ze wspólnych wojaży przywozimy masę cudnych wspomnień i doświadczeń, którymi chętnie się z Wami dzielę. Dziś to już coś więcej, niż tylko pasja, naszą misją jest obalać mit "Cudze chwalicie, swego nie znacie"! Zapisz się do newslettera! Zostaw swój email, a będziesz otrzymywać informacje o ciekawych miejscach w Polsce. Nikomu nie dajemy Twojego maila! Zapisując się do newslettera oświadczasz, że zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych w celu otrzymywania maili z naszego portalu i z postanowieniami regulaminu i polityką prywatności Jeżeli chcesz wypisać się z newslettera kliknij w ten link
O Izerskim Parku Ciemnego Nieba na Onecie :) Stowarzyszenie Flins · March 2, 2013 · O Izerskim Parku Ciemnego Nieba na Onecie
Góry IzerskieGóry Izerskie: Nieczynna kopalnia kwarcytu "Stanisław"Góry Izerskie ( czes. Jizerské hory, niem . Isergebirge) ( ) – góry na terenie Czech i Polski , część Sudetów Zachodnich . Od zachodu zamknięte Bramą Żytawską, od Karkonoszy oddzielone Przełęczą Szklarską . Tworzy je szereg grzbietów górskich o przebiegu północny zachód – południowy wschód; najważniejsze z nich to: w części polskiej: Grzbiet Kamienicki ( Kamienica – 974 m ), Wysoki Grzbiet ( Wysoka Kopa – 1126 m – najwyższe wzniesienie Gór Izerskich) oba grzbiety łączy wododział Kwisy i Małej Kamiennej Rozdroże Izerskie ; w części czeskiej: Střední Jizerský Hřeben (Jelení Stráň – 1018 m Vlašský Hřeben (Černý Vrch – 1024 m Desenský Hřeben i Hejnický Hřeben (Izera – 1122 m Izerskie są niezbyt wysokie, o łagodnych wierzchowinach (na skutek działania warunków atmosferycznych w okresie paleogenu – 70-35 mln lat temu – nastąpiło wietrzenie skał, powodując wyrównanie szczytowych partii gór).Spis treści1 Surowce mineralne2 Wody Wody mineralne3 Przyroda4 Miejscowości5 Atrakcje turystyczne6 Zobacz też7 Linki zewnętrzne GeologiaGóry Izerskie należą do jednostki zwanej blokiem karkonosko-izerskim , stanowiąc jego zachodnią część. Północną część tworzy metamorfik izerski , czyli masyw zbudowany ze starych przeobrażonych skał, otaczających łukiem młodsze granity karkonoskie , budujące znaczną część Karkonoszy i czeskich Gór Izerskich. Skały metamorficzne polskiej części gór to gnejsy , granitoidy i łupki łyszczykowe , ponadto leptynity i leukogranity , a także wkładki amfibolitów , powstałe głównie w dolnym paleozoiku w czasie orogenezy kaledońskiej . Wśród gnejsów na uwagę zasługuje gnejs oczkowy, charakterystyczne dla nich jasne oczko zbudowane głównie z kryształów kwarcu i skaleni w ciemnej jednolitej masie granitoidów wyróżniają się szczególnie tak zwane granity rumburskie lub izerskie, tkwiące w postaci wielkich soczew w łyszczykowe występują w kilku odmianach. Jedną z nich są hornfelsy , które występują w Wysokim Grzbiecie pasem o długości 6 km na wschód od Izerskich Garbów .Skały metamorfiku izerskiego pocięte są siecią żył kwarcowych . Jedna z nich eksploatowana jest w kopalni część Gór Izerskich, w tym prawie całą czeską ich część budują granity karkonoskie wieku karbońskiego .Po stronie czeskiej, na wschód od wsi Izerki znajduje się Bukowiec ( czes. Bukovec) – wzniesienie zbudowane z trzeciorzędowego bazaltu o wysokości 1005 m. Surowce mineralneZe skałami przeobrażeniowymi związane jest występowanie kamieni półszlachetnych, szlachetnych i cennych surowców mineralnych. Od średniowiecza Góry penetrowane były przez różnych miejscem występowania kamieni szlachetnych w polskiej części gór była dolina górnej Izery wokół osady Wielka Izera ( Hala Izerska ), gdzie znajdowano rubiny , szafiry oraz agaty Jednak najbardziej znane z eksploatacji było ujście Šafirovego potoku do Jizerki na Malej jizerskej louce. Znajdowano tam: amfibole , apatyty , diopsyty, tytanity , ametysty , awanturyny , chalcedony , chryzoprazy , kryształy górskie , granaty , cyrkony , turmaliny i czarne ilmenity , nazywane izerynami. Zapisy z 1845 r. świadczą, że izeryny były znacznym źródłem dochodu mieszkańców Jizerky i Gross-Iser (Wielka Izera). Kobiety i dzieci wybierały je z potoków i sprzedawały do Berlina i Drezna na wyrób biżuterii żałobnej. W dolinie Kamienicy oraz w okolicy góry Złotych Jam znajdowano samorodki złota .Na Rozdrożu Izerskim do dziś można znaleźć okazy kwarcu występującego w żyłach kwarcowych. Największa żyła kwarcu ciągnie się na przestrzeni 10 km. pasem o szerokości 10-80 m i jest eksploatowana w kopalni Stanisław. Granaty obficie pojawiają się w łupkach Kamienickiego Grzbietu, a turmaliny w zbudowanych z łupków grzebieniach Wysokiego Grzbietu. W całym paśmie Grzbietu Kamienickiego występują rudy cyny i ruda kobaltu wydobywane z przerwami od XV do XIX wieku . Spośród surowców skalnych największą popularnością cieszą się gnejsy wykorzystywane jako tłuczeń i materiał budowlany. W nieczynnych sztolniach na wschodnim zboczu czeskiej Rapickéj hory ponad Novym Městem pod Smrkem zimuje kilkaset nietoperzy. Wody Wody powierzchniowePrzez Góry Izerskie przebiega dział wodny oddzielający zlewisko morza Bałtyckiego i Północnego . Główną rzeką odwadniającą pasmo jest graniczna Izera ( czes. Jizera) wraz z licznymi dopływami ( Kamenice ) będąc prawym dopływem Łaby odprowadza wody do Morza Północnego . Ważniejsze rzeki polskiej części Gór Izerskich to Kamienica , Kamienna i Kwisa – dopływy Bobru , a po stronie czeskiej Smědá (Witka), Jeřice, Řasnice a Lomnice – dopływy Nysy Łużyckiej . Wszystkie one należą do dorzecza Odry . Wody mineralneW Górach Izerskich wody mineralne występują głównie w strefie uskokowej w rejonie Świeradowa – Czerniawy . Wody te należą do nisko mineralizowanych szczaw wodorowęglanowo-wapniowo-magnezowych z zawartością żelaza , fluoru oraz radonu .Po raz pierwszy lecznicze działanie wód, naukowo stwierdziła komisja powołana przez Hrabiego Schaffgotscha w 1739 roku, i wkrótce powstały tu pierwsze domy zdrojowe. PrzyrodaLiczne spłaszczenia wierzchowinowe, często o małym odpływie, przy danym klimacie sprzyjają rozwojowi torfowisk wysokogórskich z bogatymi, często unikatowymi roślinami. Obecnie po stronie polskiej istnieją tu dwa rezerwaty przyrodnicze: Torfowiska Doliny Izery i Krokusy w Górzyńcu . W czeskiej części Gór Izerskich do ochrony przyrody powołano CHKO Góry Izerskie. 4 listopada 2009 roku na terenie Gór Izerskich powołany został Izerski Park Ciemnego Nieba , jako pierwszy projekt tego typu w Polsce i Czechach, oraz jako pierwszy w Europie . Jest to jednocześnie pierwszy transgraniczny park ciemnego nieba na świecie. MiejscowościWokół Gór Izerskich położone są: Jakuszyce , Szklarska Poręba , Świeradów Zdrój , Nové Město pod Smrkem , Frýdlant , Liberec , Jablonec nad Nisou , Desná, Tanvald . Atrakcje turystyczneSzlaki biegów narciarskich Góry Izerskie – Rozdroże pod Cichą RówniąSzlaki spacerowe – Rozdroże pod Cichą RówniąCzeskie Góry Izerskie: Granitowa formacja Frýdlantské cimbuří górująca nad wsią Bílý PotokGóry Izerskie to także ciekawe tereny dla uprawiania turystyki pieszej, rowerowej, konnej i narciarstwa biegowego (na Polanie Jakuszyckiej odbywa się Bieg Piastów ).Znajdują się tu schroniska: Izerski Stóg Chatka Górzystów Schronisko Orle Chatka Robaczka Zobacz też Lista szczytów Gór Izerskich Linki zewnętrzne Zdjęcia Gór Izerskich Góry Izerskie ( Góry Izerskie ( Inne hasła zawierające informacje o "Góry Izerskie": Inne lekcje zawierające informacje o "Góry Izerskie": podziwiać kulminacje spadających gwiazd w „izerskim parku ciemnego nieba”(jak tylko chmury nam na to pozwolą), wdrapiemy się na Szrenicę na wschód słońca, odwiedzimy „schronisko, które przetrwało”, zażyjemy kąpieli w górskim wodospadzie, a na koniec odpoczniemy po całej nocy i dniu wędrowania przy ognisku! Świeradów-Zdrój to miasto uzdrowiskowe znajdujące się w województwie dolnośląskim, a jego historia sięga średniowiecza. W związku z tym nie brakuje tutaj zabytków, ale główną atrakcję stanowią tutejsze wody lecznicze. Korzystne położenie i malownicza okolica sprawiają, że w okolicy znajduje się sporo atrakcyjnych tras rowerowych. Które z nich warto przetestować na dwóch kołach? Poniżej znajdują się wybrane propozycje. 1. Trasa rowerowa wiodąca przez Świeradów-Zdrój, Góry Izerskie i ich najwyższy szczyt po czeskiej stronie, czyli Smrek, ma nieco ponad 40 kilometrów długości i należy do trudnych ze względu na duże przewyższenie i sumę podejść. Całość rekompensują jednak niesamowite widoki i satysfakcja z przebycia takiej trasy. 2. Trasa z Świeradowa-Zdroju do polsko-czeskich singli ma ponad 55 kilometrów i zaskakuje malowniczością. Mimo sporego dystansu, trasa należy do łatwych, ponieważ nie ma na niej zbyt dużego przewyższenia. Na trasie warto zatrzymać się w restauracji Obri Sug z pięknym widokiem z tarasu. 3. Trasa rowerowa obejmująca Góry Izerskie, Świeradów-Zdrój, Stóg Izerski i Chatę Górzystów ma ponad 26 kilometrów długości i nie należy do trudnych. Na sam Stóg Izerski można wjechać wagonikiem, a później zjechać na malowniczą Polanę Izerską, a do Świeradowa-Zdroju wrócić asfaltową drogą. 4. Trasa z Gór Izerskich przez Świeradów-Zdrój do kopalni Stanisław gwarantuje całodniową wycieczkę rowerową pełną atrakcji i pięknych widoków. Ma ona nieco ponad 37 kilometrów długości i jest średniotrudna. Warto zatrzymać się na dłużej w pięknej kopalni kwarcu „Stanisław” w Świeradowie-Zdroju, która jest najwyżej położona kopalnią odkrywkową nie tylko w Polsce, ale i w Europie. 5. Tak zwana „Izerska Pętla” ma około 40 kilometrów długości i jest trasą o średnim poziomie trudności. Po drodze można podziwiać atrakcyjne widoki na Karkonosze i Góry Izerskie zarówno po polskiej, jak i czeskiej stronie. Trasa ta przebiega przez Osadę Orle oraz w pobliżu czeskiej osady Jizerka. 6. „Dookoła Kwisy” to trasa mająca ponad 26 kilometrów, ciągnąca się drogami leśnymi oraz ulicami Świeradowa-Zdroju. Na całej trasie znajduje się kilka tarasów widokowych na Pogórze Izerskie oraz punkty odpoczynku, które świetnie sprawdzą się na posiłek pod gołym niebem i przerwę w jeździe. 7. Zajęcznik w Świeradowie-Zdroju oferuje łatwą trasę rowerową dla początkujących, której długość nie przekracza piętnastu kilometrów. Jest to przejazd w stronę wyciągu gondolowego, który oferuje jazdę w pięknych okolicznościach przyrody. 8. Trasa wiodąca ze Świeradowa-Zdroju, przez Szklarską Porębę aż do Jeleniej Góry wynosi prawie 50 kilometrów długości i daje możliwość odwiedzenia wielu atrakcji we wszystkich tych miastach. Warto odwiedzić centrum Szklarskiej Poręby z zabytkami z XIX i XX wieku. 9. Trasa rowerowa numer 13 wiodąca do Jakuszyc i zapętlająca się na granicy z Czechami ma prawie 40 kilometrów długości i należy do bardziej zaawansowanych. Ze względu na przewyższenie i liczbę podjazdów sprawdzi się w przypadku doświadczonych rowerzystów. Warto podkreślić, że Jakuszyce to najwyżej położona dzielnica Szklarskiej Poręby, w której znajduje się najwyżej położona stacja kolejowa w Polsce. 10. Pętla wiodąca ze Świeradowa-Zdroju przez Park Ciemnego Nieba wynosi prawie 50 kilometrów i należy do średnio trudnych. Transgraniczny Park Ciemnego Nieba znajduje się w Górach Izerskich w Sudetach, a jego celem było zachowanie ciemnego nieba bez nadmiaru światła. W miejscu tym można podziwiać wyjątkowo rozgwieżdżone niebo. Strona Ostoi Ciemnego Nieba- Popularyzujemy Ostoja Ciemnego Nieba Izdebno i Chalin, Sieraków gmina. 1,132 likes · 5 talking about this · 66 were here. Strona Ostoi Ciemnego Nieba- Popularyzujemy astronomię amatorską i idee propagowania Ostatni dzień mojej rowerowej eskapady pod znakiem #MTBkamper wita mnie słońcem, bezchmurnym niebem, a co najważniejsze ciepłem. Po wcześniejszych (Karkonosze, Izery) zimnych i deszczowych dniach, wreszcie moja garderoba adekwatna jest do warunków atmosferycznych. Góry Izerskie są sporym pasmem w Sudetach Zachodnich. Jak większość gór leżących na terenie naszego kraju nie mamy ich na wyłączność. Podobnie jak w przypadku Karkonoszy leżących tuż obok, dzielimy się nimi z Czechami. Izery nie są jakimiś wybujałymi górami, są stosunkowo niskie, a ich wierzchołki są plackowate. Wyróżniają się rozległymi torfowiskami, które przetrwały od tysiącleci oraz występowaniem kamieni szlachetnych. OBSZAR GÓR IZERSKICH Góry Izerskie są najdalej na zachód wysuniętą częścią polskich Sudetów. Dzielą się zasadniczo na dwie części, Grzbiet Kamienicki i Grzbiet Wysoki. Na północy Góry Izerskie przechodzą w Pogórze Izerskie, a na wschodzie łączą się z Kotliną Jeleniogórską, natomiast od południowego wschodu Przełęcz Szklarska, która oddziela je od Karkonoszy. Świeradów Zdrój Świeradów Zdrój jest niewielkim miastem położonym w sercu Gór Izerskich. Podobnie jak Szklarska Poręba jest to uzdrowisko, ze względu na występowanie wód mineralnych i specyficznego mikroklimatu. Bogactwo atrakcji turystycznych jest na tyle duże, że każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli wybierzesz się w tutejsze rejony, śmiało mogę powiedzieć: „Będzie Pan zadowolony” bez sarkazmu i uszczypliwości. Nie bez powodu Góry Izerskie nazywane są Rowerowym Rajem, bo to serio swego rodzaju raj. Powstał tutaj polsko – czeski projekt „Singletrek”. Stworzono wiele nowych ścieżek rowerowych po obu stronach granicy, w efekcie tego powstało 200 km malowniczych tras rowerowych o zróżnicowanym stopniu trudności. Dlatego niezależnie czy jeździsz na trekingu, gravelu, góralu czy enduro znajdziesz to czego potrzebujesz. Po polskiej stronie granicy sieć obejmuje 8 tras, natomiast po czeskiej znajdziesz słynny Singltrek pod Smrekiem. Izerski Park Ciemnego Nieba Izerski Park Ciemnego Nieba co to właściwie jest? Szczerze, to nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. Uwielbiam patrzeć w niebo, wpatrywać się w gwiazdy, spadające Perseidy i bezkres nieba ograniczony horyzontem. Dlatego sama nazwa: Park Ciemnego Nieba wzbudziła we mnie spore zainteresowanie. W wielkim skrócie, Park Ciemnego Nieba to obszar terenu wyznaczony do ochrony przed zanieczyszczeniem światłem ciemności nocnej. Wgłębiłam się w temat i serio nie wiedziałam, że używanie nadmiernych ilości sztucznego światła ma tak destrukcyjny wpływ na naszą planetę. A dlaczego Izery? Jest to obszar słabo zaludniony, a okoliczne doliny górskich rzek osłaniają pobliskie górskie grzbiety. Dzięki temu dociera tu niewielka ilość światła ze zlokalizowanych w pobliżu miejscowości. Do tego jest to pierwsze tego typu przedsięwzięcie w naszym kraju oraz pierwszy na świecie transgraniczny park tego typu. Duma mnie rozpiera. Zachęcam do poszerzenia wiedzy w tym zakresie, bo to jest blog rowerowy, więc trzymajmy się rowerowych tematów i ciekawostkowych bonusików jak Park Ciemnego Nieba. Mapa Przebieg Trasy: Świeradów Zdrój – Stóg Izerski – Hala Izerska – Kopalnia Stanisław – Sępia Góra – Świeradów Zdrój Na Stóg Izerski „Coś poszło nie tak”, pewnie znasz hasełko, otwierasz jakąś stronę www czekasz, czekasz, kółeczko mieli i mieli, aż tu nagle komunikat przyozdobiony smutną buźką, albo chmurką z głębokimi wyrazami współczucia. Lubię to stwierdzenie, bo tłumaczy rzeczy niezrozumiałe. Dlatego dla przeciwników wspomagania się gondolą oświadczam, że coś poszło nie tak. W ciągu 8 min przeskoczyłam 5 km tj. 488 m w pionie. Ale za takie luksusy trzeba oczywiście zapłacić 40 zł. Jeśli jednak zdecydujesz się zdobyć wysokość siłą mięśni możesz podjechać zielonym szlakiem, jest to asfaltowy, wymagający podjazd z ładnymi widoczkami. Kolej gondolowa nie podwozi bezpośrednio na szczyt Stogu Izerskiego, wysiadka jest tuż przy Schronisku Na Stogu Izerskim. Na sam szczyt trzeba trochę dopchać, ok pół kilometra. Stóg Izerski 1107 m Widoki ze szczytu obejmują jedynie część północną, czyli Pogórze Izerskie, Świeradów Zdrój oraz Dolinę Kwisy. Ze Stogu Izerskiego wychodzą trzy szlaki, początkowo biegną łącznie: zielony na Smrk (1124 m żółty przez Śnieżne Jamy tzw. źródlisko rzeki Izery, są to dziesiątki małych źródełek, skąd rozpoczyna swój bieg rzeka Izera,czerwony (Główny Szlak Sudecki) do Polany Izerskiej. Trzykolorowy szlak nie jest taki prosty, natkniesz się tutaj na liczne głazy, które raczej trzeba ominąć. Początkowo jest płasko i siła grawitacji nie pomaga, później jest to techniczny zjazd w jagodowych krzaczkach. Przełęcz Łącznik 1066 m n. Dojeżdżam do przełęczy Łącznik, tutaj szlaki rozchodzą się w różnych kierunkach. Ja trzymam się czerwonego, ten fragment nazywany jest też Drogą Telefoniczną. Przyjemny szuterek trawersujący Łużec 1055m i Świeradowiec (1002 m Polana Izerska 963 m Docieram do Polany Izerskiej, to był idealny moment na przerwę. Poza tym wolę zjeść, wszystko co czekoladowe, póki zachowana jest konsystencja stała, nie powodująca oblepienia rąk i twarzy kolorem brązu. Polana jest dość rozległa i widokowa, ale nie radzę przedzierać się przez jej środek. Podobno jest podmokła i wątpię, że przejezdna. Niegdyś znajdowała się tu osada nazywana Osadą przemytników, później Drwali. Jedyne co pozostało, to pozostałości baraków dla robotników leśnych. Na pobliskim skrzyżowaniu, zmieniam kolor szlaku na niebieski, jest to też część trasy rowerowej Dolina Izery. Hala Izerska 840 m Po ok 3,5 km dojeżdżam do Hali Izerskiej, która nazywana jest też Łąką Izerską, bo teoretycznie hala to miejsce położone powyżej granicy lasu, gdzie wypasane są owce. Ze względu na położenie oraz inwersje temperatury, Hala Izerska to taki polski biegun zimna, nawet latem odnotowywane są temperatury poniżej zera. Nazywana była, a właściwie to nadal jest Małą Syberią. Osada Gross Iser Dawniej znajdowała się tutaj wieś, która świetnie funkcjonowała. Jeszcze przed rokiem 1945 były tu 43 domy, dwa schroniska, szkoła, kawiarnia, leśniczówka i remiza strażacka, a mieszkańcy utrzymywali się z hodowli bydła i owiec, z pracy w lesie, połowu ryb licznie występujących w strumieniach, a w późniejszych latach ze świadczenia usług turystycznych. Ale po wojnie mieszkańcy zostali wysiedleni, a w latach 60 tych reszta rozpadających się budynków zniszczona, gdyż Polskie Wojsko uczyniło w tym miejscu strzelnicę. Oczywiście po drodze było wiele wątków pobocznych, dlatego tu też zachęcam do skorzystania z innych źródeł. Chatka Górzystów Z dawnej osady pozostał tylko jeden budynek dawnej “nowej szkoły” z roku 1938, w którym obecnie mieści się schronisko turystyczne Chatka Górzystów. Podobno można zjeść tu pyszne naleśniki, ale ja zapchałam się wcześniej zjedzoną czekoladą. Przez Jagnięcy potok w kolorze Jacka Danielsa wybudowano mostek. A niesamowita przestrzeń Hali Izerskiej zdaje się nie mieć końca. Właściwie cały czas trzymam się niebieskiego szlaku. Jak tylko w bidonie zapanowała susza pojawił się potok. To naprawdę rowerowy raj. Torfowiska Doliny Izery W miejscach gdzie teren jest bardzo podmokły wybudowano drewniane kładki po których swobodnie można przejechać suchą oponą. Miejsce to skojarzyło mi się z wioską Kluki na pomorzu. Jeśli miałeś zaszczyt jechać trasą R10 wzdłuż wybrzeża Bałtyku, to pewnie znasz słynne bagna w Klukach. Mam to szczęście, że tutaj kładka jest przez cały podmokły teren, a nie dokąd starczyło pieniędzy na budowę. Do niebieskiego szlaku dołącza jeszcze zielony od Rozdroża Izerskiego oraz czerwony Główny Szlak Sudecki. Na trasie często pojawiają się altany ze stacją naprawczą rowerów. O dziwo narzędzia nie są w jakimś opłakanym stanie, jak czasami widuję w pewnych miejscach. Uzupełniam kalorie, zbaczam nieco ze szlaków rowerowych i rozpoczynam podjazd w kierunku Izerskich Garbów. Kopalnia kwarcu „Stanisław” Kopalnia „Stanisław” to najwyżej położony ( na wysokości 1050 m kamieniołom w Polsce tzw. kopalnia odkrywkowa. Usytuowana jest na północno-wschodnim zboczu wzniesienia Izerskie Garby. Do niedawna była tu niezwykle okazała „żyła kwarcu„. Jak wiadomo na tereny przemysłowe jest zakaz wstępu, dlatego nie prowadzi tutaj żadna trasa rowerowa, ale nie sposób przeoczyć innego rodzaju oznakowań, które wprowadzą Cię w zakazaną strefę, która chyba do końca taka nie jest. Już po kilku metrach soczystego podjazdu szutrem białym jak śnieg, rozpościera się panorama na Pogórze Izerskie. Ja jak to ja, dopiero co robiłam przerwę, a tu jeż kolejna. W takich okolicznościach przyrody nie sposób nie zatrzymać się choć na chwilę. Na zboczach wyrobiska, są jeszcze rozpadające się pozostałości po przykopalnianych budynkach. Diabelski Kanion Kopalnie odkrywkowe jak nawa wskazuje są odkryte, dzięki czemu można zobaczyć głębokość wykopów. Piękne miejsce, ale niestety nie jest to twór przyrody. Podczas prac górniczych dokonano długiego na kilkaset metrów wcięcia w głąb skalnego masywu Izerskich Garbów. Powstało mocno wydłużone wyrobisko, istny kanion o stromych ścianach podzielonych tarasami. Doszły mnie słuchy, że nazywany jest też Diabelskim Kanionem, dlaczego nie wiem, ale jeśli w piekle są takie widoki, to ja poproszę. Jest to piękne miejsce jakby wklejone z innej krainy. Taki must see Gór Izerskich. Izerskie Garby 1084 m Zboczem stromego kanionu można dojechać na szczyt Izerskich Garbów. Drugą opcją jest podjazd czerwonym szlakiem od Przedniej Kopy, ale stamtąd też należy odbić poza szlak by dostać się na teren kopalni. Z Izerskich Garbów widoki jeszcze lepsze, nie dość, że pod stopami masz wielką diabelską dziurę, to jeszcze panoramę 360 na Karkonosze, Izery i Pogórze Izerskie. Oj warto! Wracam na trasę rowerową. Szerokimi szutrami dojeżdżam do Rozdroża pod Zawaliskiem, tam zaczyna się nieco bardziej wymagający fragment, adekwatny do mojego roweru, który drogi bez wybojów toleruje, ale za nimi średnio przepada. Rozdroże Izerskie 769 m 30 stopniowy upał daje daje ostro popalić, dlatego chwila przerwy w cieniu jest jak najbardziej wskazana. Rozdroże Izerskie można potraktować jako takie miejsce rozpoczęcia wycieczki. Jest tu duży parking, jak i rozejście szlaków we wszystkich możliwych kierunkach. Ja jednak podążam niebieskim szlakiem który jest kwiecistym szutrem w kierunku ostatniego punktu wycieczki. Sępia Góra 828 m Gdzieś po drodze zaliczam krótki wypych, ale wkrótce docieram na szczyt Sępiej Góry nazywanej Białym Kamieniem, ze względu na skały, które zawierają dużo białego kwarcu, a z daleka po prostu wydają się białe. Jest to wspaniały punkt widokowy pozwalający podziwiać Karkonosze, Pogórze Izerskie, Kotlinę Jeleniogórską oraz pasmo Gór Łużyckich. To poważne enduro Niebieski szlak z Sępiej Góry w kierunku Świeradowa, to już wyższa szkoła jazdy. Wiedziałam, że rower nie odwali za mnie całej roboty lecz muszę wykazać cię dużą chęcią współpracy z nim. Uznałam, że to jeszcze nie ten czas, ani nie to miejsce. Dalej jest już przejezdnie (dla mnie), kamienie znikają, a na ich miejscu pojawia się ulubiony rodzaj korzeni, nawet można się nieźle rozpędzić. Potem znów kamole, ale takie bardziej sympatyczne. Wkrótce las kończy się, a ja dziękuję tym niezwykłym górom za tak barwny dzień. Na koniec, na dobitkę pojazd do parkingu pod Gondolą. Kiedy dojechałam do samochodu, w głowie już pojawił się plan na kolejnego tripa. Podsumowanie stopień trudności: mimo, że w większości trasa prowadzi przez same szutry, po drodze są enduro smaczki, tj zjazd ze Stogu Izerskiego, zielony z Rozdroża pod Zawaliskiem oraz niebieski z Sępiej 36 km jeśli jednak zdecydujesz się na podjazd na Stóg Izerski dodaj 5kmPrzewyższenia: 635 m up, jeśli jednak zdecydujesz się na podjazd na Stóg Izerski dodaj 488 mCzas: połowa dnia wystarczyOznaczenia szlaków: 10/10Najlepsze miejsce widokowe: trasa aż kipi od ładnych widoków, przestrzeni na łąkach i wszędobylskich panoram, ale mi najbardziej podobało się w kopalni StanisławNajlepszy zajazd: zielony szlak z Rozdroża pod Zawaliskiem VIII Astronomiczny Dzień w Izerskim Parku Ciemnego Nieba, 28 / 29 września 2013 r. udał się doskonale! VIII Astronomiczny Dzień na Stogu Izerskim(fot. Martin Mašek, Klub astronomů Liberecka)
🌟 Noc pod gwiazdami AHOJ! 🔭 Mieliście okazję podziwiać gwiazdy w Izerskim Parku Ciemnego Nieba? To miejsce położone w najzimniejszym miejscu w Polsce. Na Hali Izerskiej ujemne temperatury mogą wystąpić nawet w wakacyjny poranek! Powstał w 2009 roku z inicjatywy polsko-czeskiej. Park zwraca uwagę na problem „zanieczyszczania” nieba przez sztuczne światło, które ma wpływ na zdrowie człowieka oraz faunę i florę. Góry Izerskie są obszarem słabo zaludnionym, pokrytym gęstym lasem i otoczonym wysokimi szczytami. Dociera tu niewielka ilość sztucznego światła, dlatego widoczność gwiazd jest 40 razy większa niż w dużych miastach. Nocą niebo nad Stacją Turystyczną Orle jest tak ciemne, że będziesz mógł podziwiać Drogę Mleczną w całej okazałości. 🌠 Świetnie widać stąd również gwiazdy. Możesz naliczyć ich aż 2000 podczas gdy w mieście zaledwie 300. Niebo w Górach Izerskich najlepiej podziwiać podczas nocnych plenerów organizowanych przez Astro Izery lub nocując w Stacji Turystycznej Orle i Chatce Górzystów. Izerski Park Ciemnego Nieba Fot. Wikipedia 📌 Izerski Park Ciemnego Nieba znajduje się na terenie Gór Izerskich, zarówno po polskiej, jak i czeskiej stronie⭐️ Park ma powierzchnię około 7500 hektara. Obejmuje dolinę Izery i dolinę Jizerki✨ Park powstał w ramach Międzynarodowego Roku Astronomii 2009🌔 Jeżeli jesteście zainteresowani obserwacją nocnego nieba, koniecznie zajrzyjcie na stronę Astro Izery – KLIKNIJ TUTAJ🌟 Inicjatorem projektu jest Instytut Astronomiczny Uniwersytetu Wrocławskiego❗️ Około 50 km od Wrocławia, we wsi Białków, powstało niedawno Centrum Edukacji Astronomicznej z atrakcjami dla najmłodszych. Więcej informacji — KLIKNIJ TUTAJ! Fot. Schronisko Orle Jeśli spodobał Ci się Nasz wpis UDOSTĘPNIJ GO PROSZĘ,klikając w poniższy baner Facebooka lub Instagrama. Polub naszą strone na FACEBOOKU. Zajrzyj na Nasz INSTAGRAM. Obejrzyj więcej filmów na Naszym kanale YOU TUBE.
\n park ciemnego nieba góry izerskie
Projekt Astro Izery to pomysł łączący walory turystyczne i przyrodnicze Gór Izerskich z edukacją astronomiczną pod wspaniałym, rozgwieżdżonym izerskim niebem. Na projekt składają się proste instrumenty astronomiczne (gnomon, zegar słoneczny), ścieżka dydaktyczna „model Układu Słonecznego”, Izerski Park Ciemnego Nieba oraz
Na świecie nocnego sztucznego światła przybywa w tempie około 10 proc. rocznie. Nadmiar światła szkodzi korzystającym z gwiezdnej nawigacji ptakom wędrownym, jak i człowiekowi produkującemu w nocy melatoninę, dzięki której "twardo" śpimy. Na szczęście powstają również oazy, które świadczą o potrzebie przebywania w ciemności. Uruchomiony niespełna trzy lata temu w Górach Izerskich pierwszy w Polsce Park Ciemnego Nieba w części znajduje się po polskiej, a po części po czeskiej stronie. Był również pierwszym tego typu parkiem w Europie i jedynym transgranicznym na świecie. Powstawanie tego typu parków jest zjawiskiem stosunkowo nowym. Jednym z pomysłodawców i architektów powstania Parku jest Sylwester Kołomański, astronom z Uniwersytetu Wrocławskiego, który wspólnymi siłami polskich i czeskich naukowców zrealizował ten pionierski projekt. - W parku chcemy zachować naturalną ciemność nocną. W dzisiejszych czasach, na skutek zanieczyszczenia światłem, ciemność ta zanika i miejsc takich jak Góry Izerskie jest coraz mniej. Chcemy również wytłumaczyć, dlaczego przyroda potrzebuje ciemności. Pokazując nocne niebo w pełnej okazałości wyjaśniamy, dlaczego w mieście nie ma takiego widoku. Na tym miejskim zobaczymy, co najwyżej, 500 gwiazd, a poza strefą sztucznego światła aż trzy tysiące. To element edukacji ekologicznej - opowiada astronom. I dodaje: - Zanieczyszczenie nieba światłem powoduje również uboczne skutki ekonomiczne. Dla oszczędności można by przygaszać oświetlenie ulic w porze najmniejszego ruchu albo montować fotokomórki na latarniach. Dlatego zachęcamy sąsiednie gminy, znajdujące się w pobliżu parku, aby montowały boczne osłony na ulicznych lampach tak, aby świeciły tylko w dół. To również jest forma oszczędności. Mierzenie ciemności Czy światło można nazwać śmieciem? Okazuje się, że tak. - Są dwie proste metody. Jedną z nich jest ramka 10 na 10 cm, która liczy ilość gwiazd na niebie. Jeżeli gwiazd w ramce, którą na wyciągnięcie ręki wysuniemy w stronę pochmurnego nieba jest około dwustu, to znaczy, że mamy do czynienia z bardzo czystym od światła, ciemnym niebem. W wielkim mieście, jak Warszawa czy Wrocław, gwiazd zobaczymy niewiele. I to jest najlepszy dowód na to, jak mocno jest zanieczyszczone światłem niebo - opowiada Arkadiusz Lipin, redaktor naczelny czasopisma "Góry Izerskie". Ciemne, czyli tak naprawdę rozgwieżdżone niebo, zawsze inspirowało, wzbudzało emocje. Być może z tego właśnie powodu twórcy Parku swoje dzieło nazywają pieszczotliwie astronomicznym ogrodem, w którym dzięki teleskopom, można oglądać Słońce, a w nocy podziwiać kratery Księżyca, Drogę Mleczną czy słynne pierścienie wokół Jowisza. Góry Izerskie chyba zawsze były wymarzonym miejscem na taką inicjatywę. Niebo nad nimi jest tylko dwa razy jaśniejsze od idealnie ciemnego - efekt doskonale widoczny na zdjęciach z kosmosu. To, że park tam powstał, jest zasługą specyficznej rzeźby tych gór oraz fakt, że są stosunkowo słabo zaludnione. To również świetna lokalizacja, bliskość Wrocławia i Jeleniej Góry. Jednak najważniejsze było to, że faktycznie pomysł wpisał się w zastaną ciemność. W porozumieniu z sąsiednimi gminami, twórcy Parku uzgodnili, że dobrze by było, aby lampy świeciły tylko w dół. Wszystko po to, aby nie zakłócać krainy ciemności i delektować się naturą. Zdaniem Adama Lipina, najwięcej ludzi do parku przyjeżdża z dużych miast: - Kusi przede wszystkim perspektywa popatrzenia przez teleskop. Jednak wielu patrzy na park jak na dziwactwo. Bo co to znaczy nie świecić? Przecież światło uważane jest za jedno z największych cywilizacyjnych zdobyczy, a teraz mamy je gasić? Tłumaczymy, żeby nie oświetlać fasad budynków, gdyż świeci się w kosmos i tak naprawdę marnuje się pieniądze i energię. To jest tak naprawdę całkowite przewartościowanie myślenia wielu ludzi. I ludziom nie mieści się to w głowach, ale fascynuje i przyjeżdżają - argumentuje. Chatka bez prądu Duży, niezamieszkany obszar. Zamknięty, prawie na końcu świata. Na nocnej mapie można zobaczyć, że teren jest jednym z niewielu ciemnych punktów Polski. Struktura masywu powoduje, że jest ciemno, a wierzchołki gór zasłaniają światła wielkich miast. W branży turystycznej schronisko "Chatka Górzystów" to miejsce kultowe, a Góry Izerskie to dziwny interior, w którym nie ma klimatycznego lata, a w lipcu zdarzają się mrozy. Dlatego miejsce przed laty było zwane "Małą Syberią". W izerskich ciemnościach jest jedną z niewielu "żarówek", do której dotrzeć nie jest łatwo. Aby zobaczyć coś, czego nie zobaczy się w żadnym innym miejscu w Europie. Jakby tego było mało, właściciele schroniska żyją niemal w zupełnych ciemnościach, zasilając chatkę agregatami. Kiedyś rejon tętnił życiem. Dzisiaj "Chatka Górzystów" jest pozostałością po dawnej, liczącej 50 domów niemieckiej wsi, którą polskie władze po II wojnie światowej wysiedlili, nigdy ponownie jej nie zasiedliwszy. Co prawda za komuny stacjonowały tam wojska ochrony pogranicza i podobno ocalała wyłącznie z tego powodu. Jak było naprawdę już nikt nie pamięta. Do lat 60-tych wieś nazywała się Wielka Izera i doprowadzono tam tylko prąd i telefon, gdyż Polacy nie potrafili sobie poradzić z cywilizacyjną schedą po Niemcach. Patrycja przyjechała do Chatki z Warszawy. Twierdzi, że pobyt w takim miejscu to prawdziwy balsam dla skołatanej miejskiej duszy: - Tutaj nie ma radia czy telewizji. Nie jest to miejsce dla osób lubiących luksus, gdyż za oświetlenie służą świeczki i latarki. W pokojach również jest bez światła i nie ma gniazdek z prądem, a w kominku trzeba samemu rozpalić ogień, a wcześniej porąbać drewno. Wszystko tutaj jest jakby z innej epoki, z innego czasu i muszę powiedzieć, że pobyt w takich warunkach robi niesamowite wrażenie. Zupełnie tak, jakby zatrzymał się czas. Dobrze, że istnieją takie miejsca. Przez chwilę zapomniałam o moim zwariowanym i szybkim miejskim życiu. Na szlaku wiodącym do "Chatki Górzystów" napotkamy na głazy symbolizujące planety. Jest astronomiczna ścieżka dydaktyczna, na której układ słoneczny przeskalowano miliard razy. Najciekawsze jednak jest to, że mimo możliwości doprowadzenia do chatki prądu, właściciele tego nie czynią. Być może jest to efekt popularności ekologicznej, nowoczesnej turystyki. To wszystko powoduje, że chętnych do odwiedzin nie brakuje i ludzie w ramach odpoczynku z całego kraju przyjeżdżają na obserwacje, aby nie tylko wędrować po górach, ale i patrzeć w gwiazdy po zmroku. Chatka raczej nie oferuje komfortu, a panujące w niej warunki są niemal spartańskie. - Z jednej strony można zapytać, co złego w tym, że mamy ciągotki do otaczania się światłem? Ale mnie bardziej interesuje dzisiaj doświadczenie ciemności. W ciemności inaczej słucha się odgłosów natury, wiatru, inna jest cisza. Dźwięk zamknięty w bryle wyobraźni nabiera kształtów. Miejsce jest fantastyczne i ma niesamowity klimat. Podobno, raz na jakiś czas, w parku spotykają się miłośnicy sensacji i UFO. Sympatycy cywilizacji pozaziemskiej w ciemności szukają światełka nadziei na pojawienie się Obcych - uśmiecha się Paweł, 28- letni informatyk, który przyjechał do Parku z Pomorza. (MT) W praktyce oznacza to tyle, że noc jest tam naprawdę bardzo, bardzo ciemna, a dzięki temu warunki do obserwacji nocnego nieba wręcz idealne. Utworzono tam nawet Izerski Park Ciemnego Nieba. Warto odwiedzić to miejsce szczególnie w sierpniu, w Noc Spadających Gwiazd 2023. Góry Izerskie słyną z bogactwa złóż minerałów, unikalnej przyrody oraz niepowtarzalnych widoków. Dzięki wodom radonowym i złożom borowiny w rejonie Świeradowa już od XVII wieku rozwija się uzdrowisko. W pobliżu funkcjonuje sporo mniejszych lub większych ośrodków sportów narciarskich. Wizytówką tej części Sudetów jest także projekt Izerski Park Ciemnego Nieba. Najwyższy szczyt Gór Izerskich to Wysoka Kopa – 1126 m Liczne punkty widokowe oraz dobrze oznakowane trasy piesze, rowerowe i narciarskie gwarantują niezapomniane wrażenia. Sprawdź, co warto zobaczyć w tym rejonie! Góry Izerskie od Karkonoszy oddziela Przełęcz Szklarska Oba pasma stanowią część Sudetów Zachodnich na granicy Polski i Czech. Pasmo charakteryzuje się łagodnymi wzniesieniami, niemal całkowicie pozbawionymi stromych urwisk skalnych. Na północy Góry Izerskie łagodnie przechodzą w Pogórze Izerskie. Do najważniejszych szczytów należą: w polskiej części:Wysoka Kopa (Wysoki Grzbiet);graniczny Smrek (1123 m Kamienicki (974 m Góra (829 m czeskiej stronie:Izera (1122 m Vrch (1024 m stráň (1018 m Szlaki turystyczne i schroniska w Izerach Bezpośrednio przez najwyższy szczyt w Górach Izerskich nie prowadzi żaden oznakowany szlak. Aby wejść na Wysoką Kopę, trzeba dojść czerwoną trasą w okolice wierzchołka, a następnie odnaleźć leśną ścieżkę. Z centrum Szklarskiej Poręby taka wycieczka zajmie ok. 3 h (8,5 km do przejścia). Natomiast wyprawa ze Świeradowa-Zdroju, przez Stóg Izerski (1107 m i Łącznik, trwa ok. 5:30–6:30 h (16,8 km). Inne, ciekawe trasy przez Izery to: Z Rozdroża Izerskiego do Świeradowa-Zdroju – 25,1 km, do przejścia w 7–10 h. Najpierw żółtym szlakiem z parkingu do Rezerwatu Torfowiska Izery, dalej czerwoną odnogą spod Łącznika na Świeradowiec, zejście do miasta szlakiem niebieskim;Ze Szklarskiej Poręby do Jakuszyc – 12,2 km, do pokonania w 4–5 h. Niebieskim szlakiem nieopodal stacji kolejowej Szklarska Poręba Górna w stronę Zwaliska i Izerskich Garbów. Od Cichej Równi zieloną odnogą do celu;Ze Świeradowa-Zdroju do Novégo Města pod Smrkem – 15,1 km, szacowany czas przejścia 5–6:30 h. Z centrum miasta zielonym szlakiem przez Zajęcznik i Świeradówkę do Czerniowy-Zdroju. Wędrówka spod Czerniawskiej Kopy trasą zieloną do granicy. W Czechach najpierw szlakiem niebieskim, a od „rozdroża przy świętym obrazie” (Streitúv obrázek) zieloną ścieżką do końca. Góry Izerskie mają 7 górskich schronisk – 4 polskie i 3 czeskie Jednak nie wszystkie funkcjonują w sposób tradycyjny. Na przykład Schronisko Turystyczne Wysoki Kamień to prywatny obiekt, który oferuje bufet, wieżę widokową i jedynie tymczasowe schronienie – nie ma możliwości pozostania na noc. Pozostałe schroniska w Izerach to: Schronisko na Stogu Izerskim;Chatka Górzystów;Schronisko Orle;Jizerka;Nová Louka;Smědava. Góry Izerskie – Chatka Górzystów i Izerski Park Ciemnego Nieba W przeszłości Góry Izerskie były silnie eksploatowane. W dolinach rzek Kwisy i Małej Kamiennej oraz innych lokalizacjach wydobywano mnóstwo różnych minerałów, kwarc, cynę, kobalt, agaty, rubiny, czy szafiry. Chatka Górzystów powstała w miejscu dawnej osady górniczej. Dziś za największy walor Gór Izerskich uważa się Halę Izerską. To rozległa, górska polana z cennymi torfowiskami. Warto odwiedzić to miejsce ze względu na Izerski Park Ciemnego Nieba. W tej okolicy Góry Izerskie są położone z dala od rejonów zamieszkałych, co stwarza doskonałe warunki do obserwacji gwiazd – nawet gołym okiem. Naukowcy twierdzą, że sztuczne światło nie tylko „zasłania” nocne niebo, ale też zakłóca naturalną równowagę ekosystemu. Co spakować na wyprawę w Góry Izerskie? Na początek potrzebujesz pojemnego, wytrzymałego plecaka. Przyda się też dodatkowy pokrowiec, który zabezpieczy wyposażenie i zapasy na wypadek opadów. Pogoda w Górach Izerskich potrafi zmieniać się z minuty na minutę, więc warto założyć specjalną, „modułową” odzież turystyczną. Bardzo istotne są także komfortowe, stabilizujące nogę buty trekkingowe. Warto też wyposażyć się w dodatkowe akcesoria z asortymentu sklepu Decathlon: płyny impregnujące ubranie;stuptuty;kijki trekkingowe;górski zegarek;preparaty chroniące przed insektami. Uzdrowisko Świeradów-Zdrój to główny ośrodek turystyczny Gór Izerskich Specjalizuje się w leczeniu narządów ruchu i chorób reumatycznych. Nie tylko kuracjusze odwiedzają Świeradów-Zdrój, by skorzystać z jego walorów przyrodoleczniczych. Do najważniejszych i najciekawszych obiektów uzdrowiskowych należą: zabytkowy Dom Zdrojowy z halą spacerową;pijalnia wody radoczynnej;malowniczy Park Zdrojowy;parkowe poidełka z 3 różnymi wodami mineralnymi;Muzeum Zdrojowe;sztuczna grota;Łazienki Ludwika. Miasto systematycznie rozwija swoją infrastrukturę, o czym świadczy choćby otwarcie Sky Walk – efektownej, wysokiej na 62 metry widokowej ze 105-metrową zjeżdżalnią. Drugą „wizytówką” Świeradowa-Zdroju jest całoroczna kolej gondolowa Ski & Sun na Stóg Izerski. Zimą służy narciarzom i snowboardzistom, w pozostałą część roku korzystają z niej rowerzyści i piechurzy. Polskie Góry Izerskie – pozostałe atrakcje turystyczne w regionie Karkonosze leżą praktycznie o przysłowiowy rzut kamieniem, więc walory tamtejszych kurortów są oddalone o kilkanaście, góra parędziesiąt minut jazdy samochodem. W samych Górach Izerskich warto zainteresować się następującymi atrakcjami: liczne trasy rowerowe i single-tracki o zróżnicowanym stopniu trudności i długości;Czarci Młyn;trasy i imprezy narciarstwa biegowego w Jakuszycach;wyścigi psich zaprzęgów (grubość pokrywy śnieżnej dochodzi nawet do 4 metrów);ogród Izery Trzech Żywiołów;Centrum Edukacji Ekologicznej Izerska Łąka;Grób Liczyrzepy / Karkonosza / Ducha Gór;wieża Mon Plaisir;Pracownia Piernikowa Isabell;Golgota Izerska. Góry Izerskie mają do zaoferowania znacznie więcej. Podziwianie malowniczych panoram i piesze, rowerowe, konne, czy narciarskie podróże grzbietem Izerów to dopiero początek! A ty, jakie miejsca i atrakcje w okolicy możesz polecić innym? Może Cię także zainteresować: Od urodzenia związany z górami, którym poświęca każdą swoją wolną chwilę w życiu. Miłośnik trekkingu i mało uczęszczanych szlaków górskich. Pozytywną energię, którą przekazuje wszystkim na około czerpie z przyrody, którą bacznie obserwuje i uwielbia. hY8BWva.